Śledząc informacje prasowe z branży motoryzacyjnej płynące z Europy Zachodniej, można wysnuć wniosek, że świadomość ekologiczna obywateli tej części Starego Kontynentu jest wysoka. Wśród państw, które przodują w kwestii ochrony środowiska, są m.in.: kraje skandynawskie, Niemcy, Wielka Brytania czy Holandia. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez niemiecki magazyn Auto Bild, ponad 82% Niemców przy zakupie nowego auta upewnia się, jaki ma ono wpływ na środowisko naturalne. Z kolei szwedzki rząd zdecydował się jeszcze bardziej zachęcić obywateli tego kraju do kupowania ekologicznych pojazdów, oferując im pieniądze. Każdy Szwed, który pomiędzy kwietniem a grudniem 2007 r. kupi samochód spełniający ostre normy ekologiczne, otrzyma zniżkę w postaci 10 tys. koron szwedzkich, czyli ponad tysiąc euro. W Holandii natomiast flota tamtejszego oddziału firmy ING Car Lease w 90% składa się z pojazdów o niższej niż średnia emisji spalin. W Polsce świadomość ekologiczna konsumentów w branży motoryzacyjnej jest nadal niska. Wybór jest raczej ograniczony, a sami klienci najczęściej wybierają rozwiązania tańsze i mniej ekologiczne.
Wynajem krótkoterminowy nie dla ekologów
W każdym większym mieście w Polsce jest co najmniej kilka punktów oferujących auta w tzw. wynajmie krótkoterminowym, czyli na kilka dni. Z reguły są to oddziały międzynarodowych sieci takich jak Sixt, Hertz czy Avis. Zachodnie oddziały tych firm coraz częściej decydują się na wprowadzenie do swojej oferty aut ekologicznych. Na przykład niemiecki oddział firmy Hertz w maju tego roku powiększył swoją flotę o 100 egzemplarzy jednego z najbardziej popularnych aut ekologicznych – Toyoty Prius. Tymczasem polski oddział firmy wymienił niedawno flotę i w chwili obecnej nie bierze pod uwagę. wprowadzenia nowych modeli.
– Jeśli chodzi o Toyotę Prius, to nie mamy tego pojazdu w naszej flocie z uwagi na jego wysoką cenę. Nadal poszukujemy pojazdów ekologicznych, takich jak Prius, i nie wykluczamy, że pojawią się one w przyszłości – wyjaśnia Paweł Reczyński, prezes zarządu Eurorent Sp. z o.o., będącego operatorem firmy Sixt Polska. Duże znaczenie ma również sam rynek, który w Polsce nie wymusza na firmach poszukiwania aut ekologicznych. – Na razie nie myśleliśmy o tym. Ale jeśli będzie zapotrzebowanie na tego typu pojazdy ze strony klientów, wówczas rozważymy tę możliwość. Generalnie widać brak zapotrzebowania ze strony klientów na auta ekologiczne – zauważa Maciej Gorej, odpowiedzialny w Avis za zakup nowych aut. Klienci, chcący wynająć pojazd przyjazny środowisku naturalnemu, muszą wybierać samochody z segmentu mini z małymi silnikami benzynowymi lub też oszczędnymi dieslami (patrz tabela). Przykładowy koszt wynajęcia Toyoty Yaris 1.0 na jeden dzień w Warszawie w firmie Avis to ok. 350 zł. Za wynajęcie na dzień Toyoty Prius w firmie Hertz w Niemczech zapłacimy ok. 110 euro.
Samochody zarządzane ekologicznie
Nie tylko klienci indywidualni w Europie Zachodniej wykazują się coraz większą troską o środowisko naturalne. Z badania przeprowadzonego przez firmę GE Commercial Finance, Fleet Services w Wielkiej Brytanii, wynika, że w I kwartale tego roku 94% przedstawicieli branży flotowej deklarowało, iż nabywając auto do firmy, bierze pod uwagę względy ekologiczne. Oznacza to wzrost o blisko 40% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Obserwując zapotrzebowanie ze strony klientów instytucjonalnych, coraz więcej europejskich firm z sektora car fleet management (CFM) powiększa swoją ofertę o usługi i produkty, dzięki którym ich klienci mogą pogodzić prowadzenie interesów z troską o środowisko naturalne. Jak do tej pory jedyną firmą CFM, która zdecydowała się na podobne rozwiązanie w Polsce, jest LeasePlan Fleet Management (Polska). – Obecne wyniki pokazują, że zdecydowanie wzrasta odsetek kierowców samochodów służbowych z tzw. ekologiczną świadomością. Wzrost ten w przypadku niektórych krajów sięga nawet kilkudziesięciu procent, zaś przekonanie o własnym wpływie na zatrucie środowiska wyraża w większości przypadków ponad 80, a niekiedy nawet ponad 90% użytkowników firmowych samochodów – przyznaje Sławomir Wontrucki, dyrektor zarządzający w LeasePlan Polska, która wprowadziła program ekologicznych flot o nazwie GreenPlan. Pozwala on firmom ograniczać i rekompensować negatywne skutki oddziaływania floty na środowisko naturalne, w szczególności emisji dwutlenku węgla. Ograniczanie zanieczyszczeń opiera się na regularnych naprawach i przeglądach, szkoleniach kierowców z zasad bezpiecznej i ekologicznej jazdy, planowaniu podróży użytkowników pojazdów, a także odpowiednim doborze pojazdów oraz paliw stosowanych w firmowej flocie. – Liczymy, że w akcję włączy się wielu naszych klientów, a wprowadzenie usługi GreenPlan zapoczątkuje nowy rozdział w debacie na temat ekologii we flotach – dodaje Sławomir Wontrucki.
Tankowanie przyjazne środowisku
Paliwa konwencjonalne nie są przyjazne dla środowiska, a ich spalanie wprowadza rocznie do atmosfery miliony ton CO2, CO oraz innych szkodliwych substancji. Zamiast nakłaniać ludzi do tego, aby przestali korzystać z samochodów, Unia Europejska stara się zaktywizować branżę motoryzacyjną. UE wpływa na koncerny paliwowe, chcąc zwiększyć udział biopaliw w rynku oraz radykalnie zmniejszyć ilość siarki zawartej w paliwach. W Polsce nadal jednak przy dystrybutorze decyduje argument ekonomiczny. Najpopularniejszym i najtańszym alternatywnym napędem w Polsce jest obecnie LPG. Z ok. 12 mln aut jeżdżących po kraju, blisko 2,3 mln pojazdów ma taką instalację. Jak informuje Koalicja Na Rzecz Autogazu – Związek Pracodawców, LPG używany do napędu samochodów będzie w najbliższym czasie najtańszym paliwem na polskim rynku. Paliwa alternatywne LPG, CNG i LNG, zawierające mniej węgla na 1 kg masy paliwa w porównaniu z paliwami benzynowymi, po spaleniu emitują mniej dwutlenku węgla. Chociaż, jak wskazują eksperci z Instytutu Transportu Samochodowego i Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej, aby instalacja LPG była w pełni ekologiczna, powinna być dobrze wyregulowana. W przeciwnym razie często bywa tak, że zdecydowanie mniejsze zanieczyszczenie powietrza powodują auta spalające benzynę bezołowiową niż te same samochody napędzane gazem płynnym. Ci kierowcy, którzy tankują tradycyjne paliwa i przejmują się stanem środowiska, mogą wybierać paliwa wyższej jakości, które zawierają mniej trujących substancji, m.in.: Shell V-Power, Verva 98 koncernu PKN Orlen czy Suprema 98 koncernu Statoil. Jednymi z pierwszych na rynku są paliwa oferowane przez koncern BP. – BP Ultimate gwarantują, oprócz większych osiągów samochodów, także więcej korzyści dla środowiska: niższą emisję spalin i zmniejszenie poziomu hałasu pracy silników – zaznacza Magdalena Kandefer z działu public relations BP Polska. Niestety, ceny takich paliw są średnio o ok. 20-30 gr wyższe niż tradycyjnych.
Zdaniem eksperta
Sławomir Wontrucki, dyrektor zarządzający w LeasePlan Fleet Management (Polska)
Świadomość ekologiczna firm funkcjonujących w naszym kraju, a co za tym idzie - popyt na możliwie jak najbardziej przyjazną środowisku działalność biznesową, będą rosły w najbliższych latach. Ekologiczne floty pozwalają bowiem nie tylko na większą troskę firmy o środowisko naturalne, ale również wpływają na korzystny wizerunek oraz oszczędności finansowe. Do zwiększenia popularności tego typu rozwiązań w Polsce potrzebne są dwa elementy: wzrost świadomości ekologicznej oraz aktywna działalność państwa, w szczególności w zakresie proekologicznych regulacji prawnych.
Jak być eko każdego dnia?
1.Jeśli wynajem krótkoterminowy, to najlepiej małe auto z silnikiem Diesla, np. Toyota Yaris 1.4 D-4D emitująca 119 CO2 g/km.
2.Jeśli wynajem długoterminowy, to taki, który godzi prowadzenie interesów z troską o środowisko naturalne, np. GreenPlan oferowany przez firmę LeasePlan.
3.Jeśli tankowanie, to najlepiej paliw wyższej jakości zawierających mniej siarki, np. Shell V-Power.
4.Jeśli już musimy jechać, to warto skorzystać ze środków komunikacji publicznej lub roweru.