Samochody średnie
wielkość czcionki: A A A | 2007-09-24 11:09:07 | rss
Z Włoch czy z Francji? - Fiat Bravo vs Citroen C4
Tym razem przetestowaliśmy dwa samochody, które można określić słowem „piękne”. I chociaż dla wielu kierowców firmowych jest to poważny argument przemawiający za zakupem takich aut, to nie jedyny. Prezentujemy test najdroższych wersji Fiata Bravo i Citroëna C4.


Pomimo, że Citroën C4 zadomowił się w Polsce na dobre, a Fiat Bravo niedawno zadebiutował, oba modele muszą się intensywnie rozpychać na naszym rynku z rosnącą konkurencją, szczególnie jeżeli chodzi o rynek samochodów firmowych. Te dwa bardzo ładne hatchbacki w bezpośrednim porównaniu okazały się dwiema różnymi filozofiami koncernów w podejściu do zdobycia portfeli klientów. Fiat postawił na sport, Citroën na komfort i wygodę. Oba koncerny do testów przekazały topowe wersje tych modeli: Fiat - Bravo Sport, a Citroën - C4 Exclusive.

Bravo Sport - made in Fiat
Tak brzmi hasło reklamowe nowego modelu Fiata. Byliśmy ciekawi, co się pod nim kryje, zwłaszcza że z Fiatem do tej pory było trochę tak jak z włoskimi butami: ładne, ale wadliwe.
Naszym zdaniem z zewnątrz Fiat jest ładniejszy od C4, niewiele, ale jest. To przede wszystkim zasługa proporcji i sportowego wyglądu. Bardziej dynamiczną sylwetkę styliści nowego Bravo, osiągnęli m.in. dzięki wznoszącej się linii bocznej okien. Testowany egzemplarz przywdziany był też m.in. w felgi aluminiowe o rozmiarze 18 cali - rozwiązanie dodające uroku modelowi, ale wciąż ryzykowne na polskie drogi.
We wnętrzu jest bardzo przyjemnie, a dużym plusem są dobre materiały wykończeniowe. Ciekawa tapicerka, rewelacyjny zestaw audio, panoramiczny dach i... nic nie skrzypi. Czy to znaczy, że nie ma wad?
Są, głównie dwie. Po pierwsze, kształt tablicy rozdzielczej sprawia, że pasażer siedzący z przodu ma bardzo mało miejsca na lewe kolano. Jeżeli odsunie się tak, żeby nie zawadzać, to zaczyna brakować miejsca z tyłu. Drugim mankamentem są zegary. Zostały zaprojektowane na wzór z modeli Alfy Romeo, czyli osadzone głęboko w czerwonym podświetleniu, jednak w Bravo aż za głęboko, gdyż nie widać jednocześnie całej tarczy prędkościomierza i całej tarczy obrotościomierza. To irytuje. Poza tym podświetlone zegary za dnia są nieczytelne, a cyfry zlewają się z tłem.
Kiedy zasiedliśmy za sterami Bravo, zastanawiało nas tylko jedno, czy jeździł tak, jak wygląda?
Pod maską perełka – Diesel 1.9 Multijet o mocy 150 KM. Silnik, który poza faktem, że jest dość głośny, nie ma chyba wad. 305 Nm maksymalnego momentu obrotowego i spora moc. Dzięki takiej kombinacji Bravo nie tylko szybko przyspiesza, ale także jest elastyczny i dynamiczny przy wyższych prędkościach. Przy tym spalanie wciąż znacznie poniżej 10 litrów na 100 km. Oczywiście, przy dynamicznej jeździe.
Nisko profilowe opony nie sprawdzają się na dziurach, ale za to na równych odcinkach drogi Bravo prowadzi się pewnie, posłusznie reagując na ruchy kierownicą. Jeżeli więc Bravo jest piękne, dobrze wykończone we wnętrzu, z bardzo dobrym silnikiem, to dlaczego klienci firmowi nie ruszyli do salonów? Chyba odpowiedź zawarta jest w haśle reklamowym – made in Fiat.

C4 Exclusive- prawie jak premium
Nie pamiętamy, żebyśmy kiedykolwiek widzieli tak bogato seryjnie wyposażony model segmentu C, jak testowany egzemplarz Citroëna C4. Dorównywał, a nawet przewyższał pod tym względem Fiata, a nawet niektóre auta marek premium. Już deska rozdzielcza - czarna skóra w obszyciu jasnobrązowej nici zrobiła na nas piorunujące wrażenie. Dodając do tego miękką jasnobrązową skórzaną tapicerkę dobrze wyprofilowanych foteli i wykończenia części drzwi oraz duży metalowy element wykończenia wyświetlacza na konsoli centralnej, mieliśmy wrażenie że usiedliśmy w klasie premium. Wrażenie to spotęgował ogromny panoramiczny dach i zmieniarka płyt CD w podłokietniku. Po sprawdzeniu stwierdziliśmy, że nawet cena jak z klasy Premium. Tak wyposażony model kosztuje bowiem ponad 100 tys. zł. To sporo jak za hatchbacka, nawet tak gustownie wykończonego. Fiat pod tym względem wygrywa konkurencję.
Jedno co sprowadziło nas na Ziemię, czyli z klasy średniej premium do klasy średniej, to silnik Diesla, który niestety nie jest mocną stroną Citroena. W klasie premium poza wyglądem i komfortem liczą się osiągi i emocje. Najmocniejszy diesel w ofercie C4 to zaledwie i aż 136-konny HDi, nie zapewnia on więc ani jednego ani drugiego. W osiągach ustępuje pola Fiatowi Bravo i to bardzo. Na papierze jest to tylko 14 KM mniej, ale jeżdżą samochody, nie statystyki. Nie oznacza to że jest to zły silnik, wręcz przeciwnie, do tak wytwornie wyposażonego auta jest idealny. Doskonale sobie radził w miejskiej dżungli, gdzie wszędzie się wszyscy spieszą, szczególnie kierowcy firmowi oraz w trakcie pozamiejskich rodzinnych podróży. Przy takiej jeździe raczej nie dawał nam powodu do narzekania na brak mocy, a przy tym, jak na diesla przystało, był oszczędny. Testowany model podczas testu spalił średnio 6,6 l/100 km. Ale po topowej jednostce spodziewaliśmy się czegoś więcej. Po krótkim zastanowieniu zrozumieliśmy jednak, dlaczego w przypadku diesla Citroen postawił na komfort, a nie na sport – bo jeszcze nie ma w ofercie takiego diesla. Jak ktoś chce emocje może kupić benzynową jednostkę o mocy 180 KM Citroena C4 VTS Coupe.

W boju o klienta
Trzeba przyznać, że zarówno Fiat Bravo, jak i Citroën C4 nie mają łatwego zadania, ponieważ konkurencja w segmencie jest wyjątkowo silna. Wymieńmy chociażby Volkswagena Golfa, Forda Focusa, Opla Astrę, Hondę Civic, Renault Megane, Peugeota 307, czy ostatnie przeboje rynkowe w Polsce - Toyotę Auris i Kię cee'd. To liderzy sprzedaży do firm. Żeby powalczyć z taką konkurencją, trzeba wymyślić i zaoferować klientom coś wyjątkowego i jednocześnie na tyle uniwersalnego, aby zostało dobrze przyjęte nie tylko w macierzystym kraju producenta. Tak zrobiła Kia z modelem cee'd. Haczykiem dla klientów okazała się reklamowana siedmioletnia gwarancja. Fiat i Citroën musiały też znaleźć pomysł na promocję swoich modeli.
Na naszym rynku Fiat po złych doświadczeniach ze Stilo, wiedział że ciekawy wygląd i bogate wyposażenie za rozsądną cenę nie mają szans na powodzenie, dlatego wprowadzając do sprzedaży Bravo zaoferował klientom w promocji gwarancję na milion kilometrów. Nie oznacza to, że kupując Bravo, nie stresujemy się naprawami. Stresujemy się, ale po 3 latach, bo na tyle przewidziana jest gwarancja – milion kilometrów lub 3 lata. Oferta interesująca dla tych firm, których pracownicy przejeżdżają więcej niż 100 tys. km w ciągu 3 lat, bo takie warunki gwarancji oferuje co najmniej połowa konkurentów.
Citroën na polskim rynku przyjął zupełnie inną strategię promocji i sprzedaży. Opiera się ona głównie na atrakcyjnych rabatach udzielanych klientom lub dodatkowym wyposażeniu oferowanym w cenie podstawowej. Warto polować na takie promocje bo np. prezentowany model czasami można kupić nawet kilkanaście tysięcy taniej.
Ciekawa sytuacja ma miejsce w odniesieniu do wartości rezydualnej. Po 3 latach Citroen straci kwotowo więcej (bo jest droższy przy zakupie o ponad 18,5 tys. zł), ale procentowo mniej (50,7%). Wynika to z faktu że jest droższy, Po trzech latach Fiat straci na wartości 54,4%. Po 5 latach wartości się zrównują. Zarówno C4 jak i Bravo stracą średnio 77,37% wartości początkowej.
Testowany model - Citroen C4 2.0 HDi 138 KM Exclusive Berline to auto dla spokojnych i statecznych starszych obywateli, którzy nad sport przedkładają właśnie komfort i wygodę.
Natomiast Fiat Bravo 1.9 16V Multijet 150 KM Sport to zdecydowanie oferta jakich sporo na rynku – dla młodych i dynamicznych. Ale ci rzadziej niż starsi i stateczni posiadają gotówkę, więc teoretycznie należy spodziewać się, że na naszych drogach więcej będzie jeździło najdroższych Citroenów C4 niż najdroższych Fiatów Bravo.
Ale po teście Bravo Sport i C4 Exclusive jesteśmy pewni jednego. W tym segmencie tak wyposażonych aut, inaczej –takich cen tych modeli, jakich żądają za nie koncerny prawie żadna firma nie zapłaci, bo niestety to co najlepsze (najdroższe) w Polsce sprzedaje się w promilach, to co najtańsze w kilkudziesięciu procentach. Oba modele mają znacznie większe szanse w uboższych wydaniach, choć nie koniecznie silnikowych.


Tomasz Siwiński, Arkadiusz Czarkowski  

drukujNewsletter Auta Firmowego
     Przeczytaj także
     Galeria zdjęć


     Forum


Zobacz nasze szkolenia branżowe!

Szkolenia branzowe

Samochody popularnych marek w Autofirmowe.pl

Alfa Romeo Audi Bentley Bmw Cadillac Chevrolet Chrysler Citroen Dacia Daf Dodge FSO Fiat Ford GAZ Honda Hummer Hyundai Infinity Iveco Jaguar Jeep Kia Lancia Land Rover Lexus MINI Mazda Mercedes Mitsubishi Nissan Opel Peugeot Porsche Renault Saab Seat Skoda Smart Ssangyong Subaru Suzuki Tata Toyota Volkswagen Volvo
2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS.