Samochody dostawcze
wielkość czcionki: A A A | 2008-03-18 16:14:39 | rss
Gaz Sobol: Dużo, tanio, Sobol
Samochody dostawcze Gaz Gazela oraz Sobol w ciągu 14 lat produkcji zdążyły szczelnie wypełnić krajobraz ulic od Bugu aż po Kamczatkę. Obecnie te rosyjskie pojazdy stają się popularnym elementem także naszych dróg, przede wszystkim ze względu na bardzo atrakcyjną cenę. Jednak kupujący dostawczego Gaza musi iść na wiele kompromisów. Czy samochód jest tego wart?


Po zaprzestaniu produkcji Lublina na polskim rynku powstała nisza na tanie i proste pojazdy dostawcze. Ten segment od kilku lat stara się opanować dwóch niezależnych krajowych importerów samochodów dostawczych Gaz – spółki Autotrading i Andoria. We wrześniu ubiegłego roku paletę modeli spółki Autotrading uzupełnił samochód dostawczy Sobol, jest on technicznie spokrewniony z nieco większą popularną Gazelą. Przeznaczony dla małych i średnich przedsiębiorstw usługowych Sobol, o dopuszczalnej masie całkowitej 2,8 tony, jest obecnie najtańszym samochodem dostawczym na polskim rynku. Auto jest dostępne jako 3-miejscowe podwozie pod zabudowę (w cenie 39900 zł netto), pojazd skrzyniowy, 3-miejscowy furgon oraz 7-miejscowy furgon kombi. Wszystkie wersje posiadają jeden rozstaw osi – 276 cm, czyli 14 cm mniej niż w Gazeli.

Trzy w cenie dwóch
Ciekawe wnioski płyną z porównania cen Sobola w wersji furgon z popularnym Fiatem Ducato. I tak 3-osobowy furgon w rosyjskim wydaniu kosztuje 46900 zł netto. Podobnej wielkości Ducato to wydatek ok. 71700 zł. W cenie dwóch najtańszych włoskich furgonów można więc kupić trzy porównywalne parametrami użytkowymi Sobole. Trudno tu mówić o konkurencji bezpośredniej, bo nawet najtańszy Ducato to zupełnie inna klasa w zakresie bezpieczeństwa oraz wyposażenia podnoszącego komfort. Jednak dla wielu firm rosyjska oferta może być i tak godna rozważenia.
Do testów wybraliśmy 7-miejscowy furgon kombi, czyli model przeznaczony przede wszystkim dla brygad budowlanych i firm usługowo-remontowych. Znalezienie konkurenta dla tego pojazdu nie jest proste, ponieważ krajowa oferta podobnych aut jest naprawdę niewielka. Ani Fiat, ani Ford nie oferują na rynku polskim takich wersji Ducato i Transita. Dlatego też Gaz może tym modelem wypełnić interesującą niszę rynkową. Podobne wersje kombi znajdziemy dopiero w ofercie np. Renault i Volkswagena, ale z kolei porównywać Sobola z Renault Trafikiem (poza papierowymi danymi odnośnie gabarytów i możliwości przewozowych) to jak zestawić Renault Lagunę z błękitną laguną. Grupa docelowa klientów jest po prostu zupełnie inna.

Gniotsa – nie łamiotsa
Sobol to wóz dostawczy o prostej jak linijka, ale za to praktycznej i trwałej konstrukcji. Samochód wizualnie niczym się nie wyróżnia – ot wół roboczy z sylwetką przypominającą nieco Forda Transita sprzed dekady, co akurat nie jest wadą. Zaskakującym smaczkiem stylistycznym jest umieszczanie kierunkowskazów w bocznych lusterkach i malowanie tychże w kolorze nadwozia. Szkoda jednak, że nie pomyślano o montażu elektrycznej regulacji lusterek w standardzie (opcja). W odróżnieniu od Gazeli z tyłu Sobola zamontowano pojedyncze koła zamiast bliźniaczych, dzięki czemu w przedziale ładunkowym mamy większą odległość między nadkolami i lepszą ustawność towaru. Łączna kubatura tej przestrzeni wynosi 3,7 m3, a całkowita ładowność pojazdu, wraz z kompletem pasażerów, to 830 kg. Auto jest napędzane na tylne koła, więc próg załadowczy jest umieszczony dość wysoko, bo na 72 cm.
Całkiem spory prześwit pozwala bez problemów poruszać się po fatalnych polskich drogach. Toporny, ale twardy charakter samochodu sprawia, że pojazd wjedzie wszędzie tam gdzie żal wjechać wychuchanym autem dostawczym z Europy Zachodniej z uwagi na jego potencjalne uszkodzenie. Cena pojazdu i napraw jest niska, a dostępność serwisów i części całkiem przyzwoita (53 ASO na terenie Polski).

Prawie jak Porsche
Wnętrze jest najsłabszą stroną testowanego pojazdu zarówno pod względem funkcjonalnym jak i jakościowym. Jeśli do stacyjki, umieszczonej jak w Porsche z lewej strony kolumny kierownicy, można się przyzwyczaić, to do lokalizacji klaksonu już nie. Jest on zamontowany w przełączniku wycieraczek po prawej stronie, a włącza się go ciągnąc przełącznik do siebie, czyli dokładnie tak samo jak w większości samochodów uruchamia się natrysk na szyby płynu do spryskiwaczy.
Ogólnie wnętrze i deska rozdzielcza (identyczna we wszystkich użytkowych modelach) wykonana jest z dość tandetnych materiałów, w dodatku spasowanych bardzo niechlujnie. Ma to nawet praktyczne zalety, gdyż proste, toporne elementy wnętrza mogą z dużą tolerancją znosić naprawdę ciężkie warunki pracy, np. na budowach, gdzie brud, uszkodzenia czy brak dbałości o auto są na porządku dziennym. W tym samochodzie nie ma też co się zepsuć, ponieważ w zakresie wyposażenia nie znajdziemy w nim właściwie nic poza wspomaganiem kierownicy, bardzo wydajną nagrzewnicą przedziału pasażerskiego oraz paroma schowkami wnętrza. O elektrycznie regulowanych szybach nikt nie słyszał. Za to na życzenie można zamontować klimatyzację. Natomiast miękkie fotele posiadają ograniczony zakres regulacji i wraz z kolejnymi przejechanymi kilometrami zaczynają dawać się we znaki.
Mocną stroną pojazdu jest, produkowany na licencji firmy Steyr, czterocylindrowy silnik turbodiesla. Jego maksymalny moment obrotowy 250 Nm jest dostępny przy 2000 obr./min. a moc wynosząca 110 KM przy 3600 obr./min. wydaje się zupełnie wystarczająca do jazdy. Ale jest to raczej nieśpieszna jazda, ponieważ by osiągnąć 100 km/h od startu zatrzymanego, auto potrzebuje aż 35 sekund. Samochód jest również bardzo głośny, w zasadzie przy każdej prędkości uniemożliwia normalną rozmowę z pasażerem. Także skrzynia przekładniowa wymaga przyzwyczajenia, ponieważ biegi wchodzą ciężko i nieprecyzyjnie. Inna sprawa, że po zmianie biegu i odpuszczeniu sprzęgła nie ma co zrobić z lewą nogą, bo od razu trafiamy na wybrzuszone nadkole. Sobol od większego Gaza Gazeli różni się również elementami podwozia. Zamiast zależnego zawieszenia na resorach piórowych z przodu zamontowano niezależne zawieszenie na sprężynach. Z tego względu Sobola prowadzi się zdecydowanie lepiej niż Gazelę. Mimo to nikt rozsądny nawet nie pomyśli o szarżowaniu i szybkim wchodzeniu tym pojazdem w ciasne zakręty, zwłaszcza że pasy (zresztą nieco za krótkie) są jedynym wyposażeniem z zakresu bezpieczeństwa. Takie elementy jak ABS, ESP czy airbagi oczywiście nie są dostępne nawet za dopłatą. W czasie jazdy Sobol twardo reaguje na poprzeczne nierówności, ale na koleinach czy wszelakich muldach może wpadać w nieprzyjemne bujanie. Należy uważać na hamulce, które wymuszają reakcję kierowcy o chwilę wcześniej niż w innych autach dostawczych. Praktyczną zaletą Sobola, dzięki niewielkiemu rozstawowi osi i wydajnemu wspomaganiu układu kierowniczego, jest duża zwrotność.

Podsumowanie
Zupełnie przyzwoite możliwości użytkowe czynią Sobola racjonalnym rozwiązaniem dla potrzebujących taniego środka transportu firm remontowych i budowlanych. To oferta dla przedsiębiorstw, które zastanawiają się nad kupnem raczej używanego zachodniego auta niż dużo droższych innych nowych samochodów. W porównaniu z tymi ostatnimi zaletą Sobola jest też krótszy okres oczekiwania na zamówiony pojazd, wynosi on do ok. dwóch miesięcy. Oferta Gaza jest godna uwagi także dla firm potrzebujących specjalistycznych zabudów, czemu sprzyja bogata oferta krajowych producentów nadwozi. Dla wielu przedsiębiorstw przy planowanych bardzo niewielkich rocznych przebiegach może nie mieć sensu zakup dwukrotnie droższych od Gaza zachodnich aut specjalistycznych.
W osiągnięciu większego sukcesu Gazowi przeszkadza brak zaufania do marki i siermiężność pojazdów. Rosjanie doskonale zdają sobie z tego sprawę, a z racji chęci podboju rynku europejskiego aktualnymi i nowymi modelami (Maxus) postawili na ich gruntowną modernizację. Już w drugiej połowie 2008 roku do oferty na polski rynek wejdzie zmodernizowana paleta wszystkich modeli. Zmianie ulegnie wygląd zewnętrzny, ale przede wszystkim wnętrze: deska rozdzielcza, obicia drzwi oraz siedzenia (czyli najsłabsze elementy Gaza). Wydaje się, że przy wykorzystaniu know-how z należącego do Gaza brytyjskiego LDV wprowadzenie przez Rosjan konkurencyjnych dla europejskiej czołówki modeli to tylko kwestia czasu.


Przemysław Dobrosławski  

drukujNewsletter Auta Firmowego
     Przeczytaj także
     Galeria zdjęć


     Forum


Zobacz nasze szkolenia branżowe!

Szkolenia branzowe

Samochody popularnych marek w Autofirmowe.pl

Alfa Romeo Audi Bentley Bmw Cadillac Chevrolet Chrysler Citroen Dacia Daf Dodge FSO Fiat Ford GAZ Honda Hummer Hyundai Infinity Iveco Jaguar Jeep Kia Lancia Land Rover Lexus MINI Mazda Mercedes Mitsubishi Nissan Opel Peugeot Porsche Renault Saab Seat Skoda Smart Ssangyong Subaru Suzuki Tata Toyota Volkswagen Volvo
2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS.