Mimo że bryłę i wnętrze
Suzuki SX4 zaprojektował włoski mistrz designu, to
Fiat Linea jest przyjemniejszym obiektem dla oka. Proporcjonalna, zgrabna i smukła Linea wygląda przy SX4 jak modelka przy dobrze zbudowanej niemieckiej pływaczce. O prymat w kategorii najładniejszego nadwozia rywalizować z nią mogłyby jeszcze
Mitsubishi Lancer i
Toyota Corolla. I może na pierwszy rzut oka tego nie widać, ale Linea z długością 456 cm jest dłuższa o 2 cm od Corolli i o 7 cm od porównywanego
Suzuki SX4. Szerokość porównywanych modeli jest identyczna i wynosi 173 cm, natomiast
Suzuki ma pięciocentymetrową przewagę w wysokości (154,5 cm), co daje się odczuć, dotykając głową podsufitki
Fiata, gdy siedzimy na tylnej kanapie. Jedną z największych zalet obu sedanów jest doklejony tylny kufer, który w przypadku SX4 pomieści 510 litrów bagażu, a w Linei o 10 l mniej.
To imponujące wartości, dla porównania: bagażnik rekordzistki przestrzeni w swojej klasie – jak nazywana jest nowa Fabia kombi – ma 480 l pojemności. Dużą pojemność bagażnika obu sedanów uzyskano kosztem miejsca na nogi dla pasażerów tylnych siedzeń.
Fiat ma o 10 cm dłuższy rozstaw osi, dzięki czemu oferuje więcej miejsca niż
Suzuki i dla dorastających dzieci wystarcza, ale, jak wspomniałem wyżej, dla rosłych osób jadących z tyłu (180 cm wzrostu) już nie.
Również wnętrze Linei w porównaniu z SX4 jest bardziej eleganckie i stworzone z większą dbałością o szczegóły. Natomiast środek SX4 nie porywa – zaprojektowany został bez polotu, trochę w stylu japońskich aut typu low cost, a o jego niskiej ocenie zadecydowała kolorystyka, a w zasadzie jeden kolor – mroczna i monotonna czerń różnych rodzajów plastików zdradzająca niższy segment auta. O tym ostatnim w obu modelach przypomina też jakość materiałów wykończeniowych i wykonania, które są na podobnym, niewysokim, ale zadowalającym poziomie.
JazdaTestowane modele napędzały jednostki benzynowe, przy czym silnik
Fiata dodatkowo wyposażony był w turbosprężarkę, dlatego mimo mniejszej pojemności – 1,4-litra – dysponował większą mocą – 120 KM.
Suzuki w sedanie SX4 nie pozostawia wyboru i oferuje jedynie silnik 1.6 o mocy 107 KM. Oba auta ważą tyle samo – 1,2 tony, ale to
Fiat zdecydowanie wygrywa przy przyspieszaniu i w osiąganiu wyższej prędkości maksymalnej, które według naszych pomiarów wynoszą odpowiednio 9,5 i 190 km/h. Turbosprężarka w Linei powoduje dodatkowo, że kierowca mniej stresuje się podczas wyprzedzania, ma do dyspozycji wyższy maksymalny moment obrotowy – 206 Nm, który dostępny już w niskim zakresie – 2500 obr./min. W przypadku silnika japończyka – 145 Nm przy 4000 obr./min. – to przeciętne wartości, dlatego SX4 rozpędza się od 0 do 100 km/h o 1,5 s wolniej – w 11 s, a jego prędkość maksymalna wynosi 176 km/h. Zawieszenie obu limuzyn zestrojono dość komfortowo, czyli miękko, ale w ostrych zakrętach auta wykazują tendencje do mocnych przechyłów z większym wskazaniem na
Suzuki. Jednak mniej pewnie prowadzący się SX4 ma za to w wersji GS standardowo montowany system stabilizacji toru jazdy ESP, który koryguje drobne błędy kierowcy. Układy kierownicze w obu modelach, ze sporymi luzami, są mało precyzyjne, przez co dają mniejszą pewność panowania nad autem.
KosztyRóżnica w cenie porównywanych modeli wypada na korzyść SX4, za którego zapłacimy prawie 3 tys. zł mniej (56 900 zł), a dodatkowo otrzymamy: ESP, kurtyny powietrzne i o rok dłuższą gwarancję (3 lata). Głównie dzięki niej i słynnej japońskiej niezawodności,
Suzuki początkowo minimalnie mniej traci na wartości – po 3 latach i 90 tys. przejechanych km otrzymamy 52,1% ceny zakupu, w porównaniu do 51,9% wartości początkowej
Fiata. Z biegiem czasu i odpowiednio większej liczby przejechanych kilometrów – 5 lat i 150 tys. km – proporcje te będą odwrotne – więcej otrzymamy za Lineę – 37,8%, a za SX4 – 35,3% wartości początkowej. Również korzystniej
Fiat wypada w przeglądach serwisowych. Za przegląd gwarancyjny w pierwszym roku użytkowania (30 tys. km) zapłacimy ok. 600–700 zł, w przypadku
Suzuki kwota ta jest o ponad tysiąc zł wyższa, bo w ASO
Suzuki musimy pojawić się co najmniej dwu-, trzykrotnie (po tysiącu km i dalej co 15 tys. km), a to wydatek rzędu 1600–1750 zł brutto.
Spalanie obu aut jest na podobnym poziomie i w zależności od stylu jazdy wahało się od 6,6 do 7,7 l/100 km. Roczne koszty eksploatacji dla Linei i SX4 wyniosły odpowiednio ok.: 12,7 tys. zł i 13,9 tys. zł (patrz tabelka).
Ostateczny werdykt jest trudny, bo oba auta prezentują bardzo zbliżony komfort jazdy, a oprócz tego obu nie brak wad i zalet.
Suzuki oferuje dłuższą gwarancję i bogatsze wyposażenie w niższej cenie, ale przegrywa z
Fiatem w poziomie kosztów eksploatacji i dynamice jazdy.
Biorąc pod uwagę emocje, które zawsze towarzyszą i bardzo często biorą górę przy kupnie samochodu, raczej zdecydowałbym się na
Fiata, głównie za ładniejszy wygląd zewnętrzny i wewnętrzny, a także za bardziej dynamiczny silnik.
Jednak w Polsce małe sedany nie cieszą się dużym zainteresowaniem, bo firmy, jeżeli już mają dopłacić za większy bagażnik, chętniej wybierają praktyczniejsze kombi, które osobiście również wyżej cenię.
Fiat Linea i
Suzuki SX4 sedan na naszym rynku znalazły się więc w niszy, w której na razie lepiej radzi sobie Linea.