Przedsiębiorca kupujący samochód dostawczy oczekuje od niego bardzo konkretnych cech: że przewiezie jak największą ilość towaru, będzie bezpieczny oraz sprawi kierowcy przyjemność z jazdy. W dalszej kolejności liczą się walory estetyczne.
ŁadownośćPolacy mogą być dumni z Caddy Maxi. Produkowany w Poznaniu samochód to bez wątpienia jedno z najlepszych aut w swojej klasie. W porównaniu ze znanym Caddy, zaprezentowane w poprzednim roku na targach frankfurckich Maxi, zostało wydłużone z 4,41 m do 4,88 m. Te dodatkowe 47 cm pozwoliły na uzyskanie przestrzeni ładunkowej o pojemności 4,2 tys. litrów. Czyni to z samochodu jeden z największych modeli w tej klasie. Auto pozwala przewieźć 800 kg towaru, a masa holowanej przyczepy może osiągnąć nawet 1,5 tony. W wersji Life pomieści siedem osób.
Jako furgon samochód ma jednak przede wszystkim przewozić towary, i to najlepiej sporych rozmiarów. Przestrzeń ładunkowa ma bowiem mało kotew pozwalających mocować niewielki bagaż. A szkoda – większa liczba mocowań i uchwytów uczyniłaby auto bardziej uniwersalnym.
Connect w krótszej wersji nadwoziowej wyraźnie odstaje od
Volkswagena. 4,3 m długości to nawet mniej niż w krótkim Caddy. Pojemność przestrzeni ładunkowej
Forda wynosi 2,8 m3, a ładowność 625 kg (opcjonalnie 825). W wersji długiej (z podwyższonym dachem) parametry wynoszą odpowiednio 3,7 m3 i 825 kg (opcjonalnie 900). Testowany przez nas krótki
Ford miał jednak odchylaną tylną część dachu (z tworzywa sztucznego), co umożliwiało przewiezienie elementów ładunku dłuższych niż 1,6 metra. Załadunek Connecta tak jak i Caddy ułatwiają nisko poprowadzona krawędź podłogi, regularna bryła wnętrza przedziału bagażowego, oraz uchylane w zakresie 180o tylne, dzielone drzwi. Za dopłatą zamówić można przesuwane drzwi boczne. Niestety, z racji długości nadwozia są one węższe od tych w
Volkswagenie.
Zachowanie na drodzeCaddy Maxi dostępne jest z jednym 1,6-litrowym silnikiem benzynowym (75 kW/102 KM) i dwoma silnikami wysokoprężnymi – pierwszy o pojemności 1,9 litra i mocy 77 kW, drugi to jednostka 2.0 TDI o mocy 103 kW. Właśnie tym silnikiem napędzana była testowana wersja. Pozwalał on na jazdę z naprawdę dużą przyjemnością. Samochód gwarantował pewne prowadzenie, wykonywanie bezpiecznych manewrów wyprzedzania – a wszystko to za sprawą całkiem niezłego jak na samochód dostawczy przyspieszenia. Bez załadunku auto do 100 km/h rozpędzało się w nieco ponad 10 sekund. Samochód jest więc idealny do jazdy w dalekie trasy.
Nieco gorzej jeździ się nim po zatłoczonym mieście. Auto jest długie, co powoduje, że manewry na placach i parkingach wymagają nie lada gimnastyki, charakterystycznej bardziej dla samochodów ciężarowych, niż dostawczych. Ale cóż, za dodatkowe pół metra długości trzeba zapłacić utrudnieniami przy parkowaniu.
I tu właśnie Connect nie pozostawia wątpliwości. To idealny dostawczak do jazdy po ciasnych zaułkach i wąskich uliczkach. Ponadto, jak przystało na
Forda, zawieszenie dobrze amortyzuje na kocich łbach, dziurawym asfalcie, a na krętych i szybkich odcinkach zachowuje się nadzwyczaj przewidywalnie. Zawieszeniu godnie partneruje wysokoprężny silnik TDCi o mocy 110 koni i maksymalnym momencie obrotowym 280 Nm. Może nie jest tak żwawy jak
volkswagenowski TDI, ale i tak zapewnia dużą radość z jazdy przy mniejszym spalaniu. Do osiągów, a przede wszystkim przeznaczenia pojazdu, zostały dobrane odpowiednio wydajne hamulce i precyzyjny, wspomagany układ kierowniczy.
Stylistyka i wnętrzeWielu producentów motoryzacyjnych w swoich modelach dostawczych rezygnuje z eleganckich materiałów wykończeniowych. Inaczej jest w Caddy Maxi – kokpit, tapicerka i inne elementy wnętrza nie różnią się od tych, stosowanych w wersjach osobowych
Volkswagena (przynajmniej tych ze średniej półki cenowej). Testowana wersja miała dobrze działającą klimatyzację, odtwarzacz płyt ze świetnym nagłośnieniem oraz całe mnóstwo schowków i półek. Dzięki temu, kierowca który w samochodzie tym spędza sporo godzin każdego dnia na pewno nie odczuje ich zbyt boleśnie. Za wszystkie zalety Caddy Maxi trzeba jednak sporo zapłacić. 86 tys. złotych czyni z niemieckiego samochodu jedno z droższych aut swojego segmentu.
Zarówno przestrzeń bagażowa, jak i pasażerska
Forda Connecta podporządkowana jest głównie celom użytkowym. Materiały wykończeniowe są twarde, ale odporne na czynniki zewnętrzne i dobrze spasowane. Na wysokim poziomie stoi ergonomia, jednak brakuje trochę miejsca na rzeczy osobiste (jeżeli nie zamówimy dodatkowo panelu dachowego ze schowkami).
Cena wyjściowa Connecta to 49 100 zł bez VAT-u (krótki rozstaw osi, silnik 75 KM). Wersja ze 110-konnym silnikiem to wydatek co najmniej 53 100 zł netto (ok. 64 800 brutto), jednak by otrzymać auto z odrobiną komfortu, należy doliczyć kilka tysięcy (4 tys. kosztuje sama klimatyzacja).