Jak pisze Maciej Stańczyk w dzienniku "Polska. The Times", wszystko przez to, że banki zakręciły kurek z
kredytami, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie chce płacić zaliczek na poczet budowy rozpoczętych już tras.
Drogowcy domagają się od GDDKiA zmian w procedurze rozliczania inwestycji. Chcą
dostawać zaliczki od państwa zaraz po wygraniu przetargu na budowę drogi. Teraz na swoje pieniądze muszą czekać do momentu odbioru inwestycji.
W środowisku drogowców już pojawiły się głosy, że jeśli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie wykaże się większą elastycznością, to budowa autostrad w naszym kraju będzie droższa i może zostać znacznie spowolniona.