Co ciekawe, podczas Północnoamerykańskiego Międzynarodowego Salonu Samochodowego (NAIAS, czyli North American International Auto Show) najlepiej zaprezentowali się producenci z Europy. Na ich stoiskach nie brakowało interesujących modeli i światowych premier.
|  Mercedes SLR w wersji Stirling Moss - król toru i autostrady (fot. P. Adamek/IPM) |
Imponowało zwłaszcza stoisko koncernu Daimler. Mercedes pokazał wiele ciekawych samochodów na czele z supersportowym SLR w wersji Stirling Moss. Nazwanym tak na cześć słynnego kierowcy wyścigowego Sir Stirlinga Mossa. To auto, które wzbudzało wielki podziw, powstanie tylko w 75 egzemplarzach. Oryginalnie prezentował się także SL 65 AMG Black Series, czy SL 63 AMG. Koncern pochwalił się także hybrydowym konceptem Blue Zero, który być może zastąpi Klasę B. Niestety, publiczność nie doczekała się pokazu nowej Klasy E. Mercedes zaprezentował auto na specjalnej imprezie tylko zaproszonym dziennikarzom.
|  Mercedes SL 65 AMG Black Series - to cacko kosztuje ponad 300 tys. euro (fot. P. Adamek/IPM) |
Audi także pokazało ciekawe auta. Mogliśmy podziwiać R8 z dziesięciocylindrowym silnikiem o mocy 525 KM czy też koncept Sportback, który jest zapowiedzią nowego A7.
|  Audi R8 V10 - to dla tych, którzy narzekali, że wcześniejsze wersje miały zbyt słaby silnik (fot. P. Adamek/IPM) |
BMW również dobrze prezentowało się na Salonie. Z4 było główną atrakcja stoiska, ale wrażenie robiły również BMW serii 7.
|  Nowe BMW Z4 to coupe i roadster w jednym (fot. P. Adamek/IPM) |
Targi pokazały także, jak ważna dla współczesnej motoryzacji jest ochrona środowiska. Dlatego Chrysler zaprezentował hybrydową limuzynę 200C. Jego linia jest zupełnie inna od obecnych produktów amerykańskiego giganta. Nie mniejsze wrażenie zrobił sportowy Dodge Circuit. Małe auto bazuje na europejskim Lotusie i ma całkowicie elektryczny napęd. General Motors też nie chce pozostać w tyle i stawia na ekologię. Hybrydowe pikapy już nikogo nie dziwią. Ponadto GM pokazał też Cadillaca Converj. Jest to bliźniaczy model Chevroleta Volt. Ford również ma w swej ofercie hybrydy, ale tym razem skupił się na prezentacji nowego Taurusa i kultowego Mustanga Shelby GT500, którego pokazał sam Caroll Shelby.
|  Ford Mustang Shelby GT500 - najnowsze wcielenie auta-legendy, produkowanego od 1964 r. (fot. P. Adamek/IPM) |
Dla miłośników tradcyjnych, amerykańskich muscle-car'ów przygotowano także inne niespodzianki. Oprócz Mustanga, były to Chevrolet Camaro i Dodge Challenger. Niewykluczone jednak, że i one w przyszłości staną się hybrydami.