Szczególnie od samochodu służbowego wymaga się niezawodności, ponieważ wydatki na serwis, to jedne z najistotniejszych kosztów użytkowania samochodu w firmie. Wybierając konkretny model, warto wcześniej dowiedzieć się, jak bardzo może on być awaryjny. Taką możliwość dają rankingi niezawodności samochodów. Niedawno, swój raport awaryjności opublikowała niezależna, niemiecka instytucja – Dekra. Daje ona nabywcom samochodów miarodajną ocenę poszczególnych modeli, opierającą się na wynikach ponad 15 milionów przeprowadzonych przeglądów technicznych.
Kliknij, aby powiększyć. |
Niemiecka technologia
Podobnie jak w zeszłorocznym zestawieniu, ranking Dekry zdominowały niemieckie samochody. Łącznie triumfowały one 12 razy wśród 21 kategorii (7 segmentów aut w trzech kategoriach przebiegu) tegorocznego raportu. Liderem niezawodności została marka Audi, która aż pięć razy zajęła najwyższą pozycję, a model A6 został uznany przez rzeczoznawców Dekry za „Najlepszy we wszystkich klasach przebiegu”. Po dwa zwycięstwa znalazły się na koncie: BMW, Mercedesa i Volkswagena, a jedno trafiło do Porsche. Triumf niemieckich marek nie kończy się na 12 zwycięzcach, ponieważ kolejne dwie najwyżej zestawione marki to Škoda i Seat – należące do Grupy Volkswagena. Słynącym z niezawodności autom japońskim udało się tylko trzy razy zająć pierwszą lokatę w swojej klasie – dwukrotnie Toyocie oraz raz Mazdzie. Dwa razy powód do dumy miał Saab, a po jednym pierwszym miejscu zdobyli: Ford i Renault.
Kliknij, aby powiększyć. |
Najmniej i najbardziej awaryjne
W kategorii aut, które mają na liczniku stosunkowo niski przebieg – do 50 tys. km, najmniej usterek rzeczoznawcy Dekry znaleźli w Fordach S-Max i Galaxy – aż w 96,7% przebadanych vanach Forda nie stwierdzono żadnego uszkodzenia. Niemałym zaskoczeniem w tej kategorii przebiegowej jest drugie miejsce Renault, marki powszechnie uważanej za dość awaryjną. Clio III, z bezusterkowością na poziomie 96,5%, zdecydowanie wygrał w swoim segmencie z trzema japończykami – Toyotą Aygo (94,4%), Mazdą 2 (94,1%) i Mitsubishi Coltem (92,5%).
Kliknij, aby powiększyć. |
Trzecią lokatę w kategorii do 50 tys. km zajęła Mazda 5 – w 95,9% przebadanych aut nic się nie zepsuło. Próg 95% bezawaryjnych aut przekroczyła jeszcze
Toyota Prius (95,1%). Najbardziej awaryjnym modelem, wg ekspertów Dekry, okazał się Mercedes Klasy G – aż w 51,5% przebadanych modeli znaleziono jakieś wady.
W kolejnej kategorii aut, które przejechały od 50 do 100 tys. km, liderami bezusterkowości zostały samochody segmentu premium, a na czoło wysunął się Porsche Cayenne. W mniej niż 10% przebadanych Cayenne’ów, doszukano się jakiś wad.
Drugie miejsce z wynikiem 88,8% bezawaryjnych aut zajęła topowa limuzyna Audi – A8. 87,5% zupełnie sprawnych technicznie modeli należało do BMW, a konkretnie modelu X3, który o zaledwie 0,1% wyprzedził Audi A6 i BMW Serii 7. Najgorszym modelem został produkowany w Polsce Fiat Seicento z bezusterkowością na poziomie 43%.
W ostatniej kategorii i chyba najbardziej miarodajnej, czyli autach, które przejechały od 100 do 150 tys. km, triumfował Audi A6. Aż u 81,2% przebadanych A6 z takim przebiegiem nie doszukano się jakichkolwiek usterek. Żadnemu z pozostałych rywali, nie udało się przekroczyć progu 80%. U drugiego w tabeli BMW Serii 7 w 78,6% przebadanych aut nie znaleziono wad. Trzecie miejsce, i to bardzo dobra informacja dla wielu administratorów flot, przypadło niezwykle popularnej u nas Škodzie Octavii, która przegrała z superlimuzyną BMW zaledwie 0,1% (78,5%).
Warto dodać, że wysoko w tej kategorii znaleźli się bezpośredni konkurenci Octavii – Ford Focus (77,5%) i Volkswagen Golf V (76,9% – w tym Jetta i Plus).
Podobnie jak w kategorii wyżej, najgorszym modelem ponownie okazał się Fiat Seicento – u zaledwie 31,4% przebadanych modeli nie wykryto usterki.
Najlepsi z najlepszych
Po raz pierwszy w tym roku w raporcie Dekry pojawiła się kategoria „Najlepsze we wszystkich klasach przebiegu”. Tytuł ten Dekra przyznaje modelom, które przez długi okres przebiegu wykazują najmniejszą liczbę awarii i tym samym odznaczają się wysoką jakością przez cały okres użytkowania.
Zwycięzcą tegorocznego zestawienia zostało Audi A6, u którego średnio w 87,5% przebadanych egzemplarzy nie stwierdzono żadnej usterki. O cały pproc. gorzej wypadło BMW Serii 7 (86,5%). Ale koncern z Monachium ma powód do dumy, ponieważ trzecie miejsce na podium również przypadło BMW, tym razem Serii 5 z 85,6% bezawaryjności. Kolejne dwa miejsca to modele kompaktowe: Škoda Octavia (85,1%) i ex aequo Ford Focus i Volkswagen Golf (85,0%). Siódmą lokatę zajęło Audi A4 (83,4%). Pierwszy z japończyków w tym rankingu – Toyota Avensis (83,0%) – znalazł się dopiero na ósmej pozycji.
Należy pamiętać, że w publikowanych najczęściej badaniach awaryjności Dekry, TÜV czy ADAC biorą udział auta jeżdżące po niemieckich drogach, o które dbają niemieccy kierowcy. W Polsce użytkowanie pojazdów i warunki, w jakich są eksploatowane, są całkowicie odmienne – drogi o wiele gorsze, a i kierowcy mniej dbają o samochody, zwłaszcza firmowe. Mimo to, skala tych badań sprawia, że dają one dość obiektywny obraz usterkowości poszczególnych modeli, dzięki czemu mogą być cennym źródłem informacji przy wyborze przyszłego auta.
| Komentarz eksperta
Norbert Kühnl, rzecznik prasowy Dekra e.v. - Raport awaryjności Dekry jest pomocny przy zakupie auta. Można go polecić, ponieważ opiera się na dużej, 15-milionowej, bazie przeglądów pojazdów, które zostały podzielone na siedem klas i trzy grupy przebiegów, dzięki czemu pozwala na obiektywne porównywanie poszczególnych modeli samochodów. Dokładność wykonywanych badań umożliwia też ujawnienie nawet ukrytych wad aut. |