Sytuacja zmieniła się w 2005 roku, kiedy na Salonie w Genewie zaprezentowano nową Cromę. Aktualny model łączy z poprzednikiem tylko nazwa i osoba projektanta, czyli Giorgetto Giugiaro. Poprzednia Croma, która odniosła spory sukces rynkowy i sprzedała się w liczbie ponad 400 tysięcy egzemplarzy, była kanciastym liftbackiem. Z kolei aktualna wersja to stylowe kombi, jednak z racji wysokości nadwozia kojarzy się też z minivanem. W założeniu auto ma łączyć najlepsze cechy kombi, limuzyny i właśnie minivana. Trzeba przyznać, że w dużym stopniu tak się dzieje, bo Croma jest przestronna, ładna i praktyczna.
Komfortowo i ładnie
Masywne drzwi zatrzaskują się z przyjemnym dźwiękiem, znanym ze znacznie droższych samochodów. Wykończone jasnobeżową skórą wnętrze jest bardzo eleganckie i obszerne. Przednie fotele umiejscowiono dość wysoko, co – z jednej strony – wymaga pewnego przyzwyczajenia, ale – z drugiej – poprawia i tak niezłą widoczność we wszystkich kierunkach. Szeroki zakres regulacji pozwala bez kłopotu znaleźć optymalną pozycję za kierownicą. W testowym samochodzie trochę brakowało podgrzewania siedzeń, co było szczególnie odczuwalne w zimie.
Pierwsze zaskoczenie: stacyjka znajduje się, podobnie jak w Saabach, między fotelami. Gruba, obszyta skórą kierownica świetnie leży w dłoniach. Trzeba podkreślić, że zastosowane materiały są bardzo dobre, podobne do tych w Lanciach i Alfach, a jedyne zastrzeżenia można mieć do jakości montażu. Podczas pokonywania niedużych, poprzecznych nierówności lub jazdy po mocno zniszczonych nawierzchniach, w okolicach deski rozdzielczej i tylnej kanapy słychać było trzeszczenie. To mało ważny detal, ale w dosyć drogim aucie, w dodatku z przebiegiem zaledwie niecałych 10 tys. kilometrów, trochę irytujący.
Również pasażerowie drugiego rzędu siedzeń nie mają na co narzekać. Nawet jeśli znajdują się tam trzy osoby, nie siedzą w ciasnocie. Dodatkową atrakcją w samochodzie, którym jeździliśmy, był odtwarzacz DVD: kierowcy, który pokonuje długą trasę z dziećmi na pokładzie, zapewni to spokój i ciszę, a dzieciom zajęcie. Podczas służbowych wyjazdów można na pewno docenić 500-litrowy bagażnik, wyposażony w system Cargobox, czyli podwójną podłogę z dodatkowymi schowkami. Złożenie oparć tylnych siedzeń zwiększa przestrzeń bagażową do 1610 litrów. Dodatkowo, dzięki składanemu oparciu przedniego fotela pasażerskiego, możliwe jest przewożenie długich przedmiotów.
Szybko i oszczędnie
Sercem testowej Cromy był turbodiesel Multijet o pojemności 1,9 l, rozwijający moc 150 KM. Ta 16-zaworowa jednostka bardzo chętnie wkręca się na wysokie obroty, osiąga moment obrotowy 320 Nm przy 2000 obr./min i zapewnia wystarczającą dynamikę jazdy. Dopiero po przekroczeniu 3400 obr./min w samochodzie zaczyna się robić głośno, jednak charakterystyka pracy silnika i skrzyni biegów sprawiają, że mało kiedy trzeba osiągać takie obroty. Manualna, sześciostopniowa skrzynia działa bardzo precyzyjnie, a biegi są włączane z przyjemnym oporem. Miłym zaskoczeniem był wynik spalania w ruchu miejskim na poziomie 7,5 l na 100 km, czyli o 0,6 l mniej niż deklaruje producent.
Na równie wysokim poziomie jak silnik i skrzynia biegów jest zawieszenie. Nie tylko cicho i komfortowo wybiera nierówności, ale pozwala też na dynamiczną jazdę w zakrętach: nadwozie wprawdzie mocno się przechyla, pozostaje to jednak bez wpływu na tor jazdy. W sytuacjach ekstremalnych kierowcy przychodzi z pomocą system ESP. Zastrzeżeń nie budzą też hamulce, które nawet po rozgrzaniu są bardzo efektywne.
Czego brakuje?
Croma, szczególnie w tak bogato wyposażonej wersji, to raczej rzadki widok na naszych drogach. Dlaczego? Ponieważ, poza największymi miłośnikami marki, mało kto w Polsce gotów jest zapłacić ponad 100 tys. zł za Fiata. Jest to jednak bariera wyłącznie natury psychologicznej, bo samochodowi trudno cokolwiek zarzucić. Co więcej, konkurencja wcale nie jest tańsza, a Croma to naprawdę bardzo udane auto: komfortowe, szybkie, bezpieczne i dobrze wyposażone. Sprawdzi się jako eleganckie auto dla prezesa, ale także jako pojemne, rodzinne kombi. Mimo drobnych mankamentów, oceniamy ją bardzo wysoko.
Kliknij, aby powiększyć.
Jeśli chcesz dodać komentarz do artykulu wpisz login i hasło. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany na naszym forum
i nie posiadasz hasła kliknij tutaj