O sprawie piszą w dzisiejszym "Dzienniku" Sylwia Czubkowska i Cezary Pytlos. Według niepotwierdzonych informacji, Ministerstwo Finansów zamierza zlikwidować kuriozalny wymóg posiadania kratki w samochodach służbowych. Po zmianie przepisów podatek odliczymy od każdego auta zarejestrowanego na firmę.
Eksperci, cytowani przez "Dziennik" zgodnie przyznają, że taka zmiana przepisów spowoduje zwiększenie popytu na nowe samochody. Zyska też budżet, do którego wpłyną pieniądze z tytułu podatku akcyzowego i opłat zawartych w cenie paliwa. Rocznie fiskus odzyska nawet kilknaście tysięcy złotych od każdego auta, a całkowite wpływy do budżetu szacuje się nawet na miliard złotych.
Jeżeli zmiany wejdą w życie, będzie to rzadki przypadek, kiedy rząd bierze pod uwagę głosy przedsiębiorców. Nowe przepisy mogą też pomóc całej branży motoryzacyjnej, która od kilku miesięcy ma kłopoty z generowaniem zysków.