Zmiany w opodatkowaniu aut firmowych zapowiada Ministerstwo Finansów. W "Gazecie Prawnej" pisze o nich Ewa Matyszewska. Jak czytamy, pracownikowi wykorzystującemu służbowe auto do celów prywatnych, pracodawca będzie co miesiąc do przychodu dopisywał kwotę w wysokości 0,5 proc. wartości samochodu. Gdy pracodawca nie będzie potrafił określić, który pracownik korzysta z auta prywatnie, będzie zmuszony dopisywać do swojego przychodu 1 proc. wartości samochodu.
Jako podstawa do wyliczenia kwoty dodawanej do przychodu będzie przyjmowana wartość początkowa samochodu w skali miesiąca. W przypadku aut wynajętych lub leasingowanych będzie to wartość rynkowa pojazdu z dnia podpisania umowy. Co ważne, nowe przepisy nie będą dotyczyły osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą.
Dziś wykorzystywanie służbowego samochodu do celów prywatnych przez pracownika też podlega opodatkowaniu PIT. Przepisy nie precyzują jednak, jak ten podatek powinien być naliczany. Trudno też udowodnić, że auto rzeczywiście jest używane do celów innych niż związane z działalnością przedsiębiorstwa. Dlatego w wielu firmach ten podatek nie jest odprowadzany.
Projekt zmian w ustawach o podatku PIT i CIT, zmieniający zasady opodatkowania samochodów służbowych, trafił właśnie do uzgodnień międzyresortowych. Obowiązującym prawem ma stać się 1 stycznia 2010 r.
Eksperci cytowani przez "Gazetę Prawną" chwalą pomysł Ministerstwa Finansów, by wprowadzić jednolite zasady opodatkowania prywatnego użytku samochodów służbowych. Zwracają jednak uwagę, że przepisy muszą być precyzyjne. Powinny np. uwzględniać sytuacje, gdy pracownik korzysta z auta firmowego raz w miesiącu albo samochodu używa do własnych celów kilka osób.
Przypomnijmy, że Ministerstwo Finansów ogłosiło w środę, jakie zmiany w ustawie o VAT są planowane od 1 stycznia przyszłego roku. Resort kierowany przez Jacka Rostowskiego chce, by przedsiębiorcy przy zakupie samochodu o masie do 3,5 tony mogli odliczyć 60 proc. zawartego w cenie podatku, ale nie więcej niż 6 tys. zł. Nie będzie natomiast można odzyskać VAT od paliwa do aut osobowych - w tym tych z kratką, które formalnie są ciężarówkami. Zmienione przepisy miałby obowiązywać do końca 2012 r. Na ich wprowadzenie musi się zgodzić Komisja Europejska, a w przypadku VAT od samochodów także wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej.
Przedsiębiorcy, eksperci podatkowi i przedstawiciele branży motoryzacyjnej postulowali wprowadzenie pełnego odliczenia VAT od wszystkich pojazdów wykorzystywanych w działalności gospodarczej i paliwa do nich. Ministerstwo Finansów nie zgodziło się na to. Jak tłumaczy w rozmowie z "Gazetą Prawną" wiceszef tego resortu Maciej Grabowski, państwa po prostu nie stać. Minister dodaje, że pełne odliczenie VAT kosztowałoby budżet 1,3 mld zł rocznie.