Oszczędności przy zakupie nowych samochodów - porady ekspertów
Najlepsi fleet managerowie w Polsce pokazują, jak przeprowadzić proces wymiany firmowej floty. Szczególną uwagę poświęcają finansowaniu zakupu nowych aut.
Trudno przedstawić jedną, najlepszą strategię finansowania floty. Wg najnowszego badania Barometr CVO, największym powodzeniem cieszy się zakup aut za gotówkę, odpowiednio: 51 proc. w małych firmach zatrudniających do stu osób, 57 proc. w firmach zatrudniających do pięciuset osób i 48 proc. w największych przedsiębiorstwach. Na drugim miejscu znajduje się leasing. Bez względu na formę finansowania, należy szukać oszczędności. Jak to zrobić podpowiadają fleet managerowie - laureaci konkursu Fleet Awards Polska.
Bartłomiej Ślusarczyk z Eden Springs jest zdania, że szczególnie korzystną opcją jest FSL: – Usługi oferowane w ramach najmu długoterminowego wliczone są w opłatę czynszu, przez co firma wynajmująca nie ponosi dodatkowych kosztów związanych z utrzymaniem parku samochodowego. Wynajem obejmuje finansowanie z ryzykiem wartości rezydualnej po stronie wynajmującego.
Podstawowe korzyści to:
brak konieczności budowania działu transportu,
możliwość jego redukcji, bez obciążenia zdolności kredytowej środkami przeznaczonymi na zakup samochodów,
brak początkowego angażowania kapitału własnego,
elastyczność harmonogramu opłat, poprawa wskaźnika bilansowego oraz niektórych wskaźników wynikowych,
gwarancja pokrycia wszystkich kosztów związanych z eksploatacją samochodu.
Na inny aspekt przy wyborze finansowania aut do flot zwraca uwagę Bartłomiej Wiśniewski z British American Tobacco: – Bez względu na to, który sposób finansowania floty samochodowej wybierzemy, powinniśmy stosować efekt skali. Kupowanie po kilka czy kilkanaście pojazdów, jeśli ma się kilkaset, to czysta strata pieniędzy. Całą flotę, zakładając, że jej okres użytkowania wynosi cztery lata, należy podzielić na duże grupy. Na przykład, przy 280 autach zakupy rozbijamy na dwa lub cztery lata i negocjujemy z dostawcą jako hurtownik, a nie detalista. W przypadku floty finansowanej ze środków własnych, warto skorzystać z usługi leasingu zwrotnego. Jest to rozwiązanie radykalne, lecz bardzo skuteczne ze względów kosztowych i operacyjnych. Pozwala odzyskać część środków zainwestowanych na zakup floty. Polega to na odkupieniu przez firmę leasingową pojazdów i przekazanie ich w użytkowanie dotychczasowemu użytkownikowi na zasadach wynajmu długoterminowego.
Kolejną rzeczą, na którą zwraca uwagę Wiśniewski, jest skorzystanie z potencjału grupy zakupowej. Metoda ta polega na zrzeszeniu się z działającymi grupami zakupowymi. Pozwoli nam to wynegocjować warunki, jakie dostalibyśmy, gdyby nasza firma była dużo większa.
Za opcją leasingu opowiada się także Jacek Mackiewicz z firmy KRKA. Jego zdaniem, główną zaletą leasingu jest możliwość wrzucenia w koszty całej raty leasingowej. Pozwala to firmie zainwestować pieniądze w rozwój przedsiębiorstwa. Mackiewicz nie skreśla przy tym zakupów za gotówkę, ale przypomina o konieczności ujednolicenia formy finansowania.
Marcin Kaznowski z firmy Storck w obniżeniu kosztów zakupu aut zwraca uwagę na konieczność konkurencji między dostawcami usług finansowych. Według niego, wybór co najmniej dwóch dostawców powinien zaowocować korzystniejszym kalkulowaniem przez nich ofert.
Marek Piekut z firmy Soraya także jest zwolennikiem finansowania zewnętrznego: – Nowe samochody pozyskujemy za pomocą leasingu operacyjnego, nie ograniczając w ten sposób zdolności inwestycyjnej firmy. Cała rata będzie stanowiła koszt uzyskania przychodu. W ten sposób wartość samochodu również można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu – argumentuje Piekut.
Jednocześnie radzi nie korzystać z zarządzania zewnętrznego. – Aby uzyskać wysokie rabaty na zakup i serwis gwarancyjny nowych aut, proponuję ograniczenie liczby marek samochodów. Prawo wyboru marki radzę pozostawić tylko zarządowi i dyrektorom.
Choć zakupy samochodów firmowych za gotówkę cieszą się dużą popularnością, to, zdaniem flotowców, zdecydowanie korzystniejszy jest leasing bądź full service leasing. Nic dziwnego, taka tendencja bowiem już od lat dominuje w Europie Zachodniej, gdzie rynki są dużo bardziej dojrzałe.
Zauważalną tendencją jest też przedłużanie okresów eksploatacji aut. Rzadsza wymiana floty oznacza mniejsze koszty dla firmy.
Bogumiła Czarnecka, SIG Polska
Pomysły na obniżenie kosztów:
przeanalizowanie oferty leasingowej obsługującego firmę banku – może być korzystniejsza od innych dostawców leasingu,
skorzystanie z efektu skali dostawcy leasingu w zakresie cen samochodów,
zakup aut z rocznika poprzedniego – ceny samochodów są atrakcyjniejsze,
zakup dostawczaków poniżej 3,5 t DMC, np. 3490 kg – co pozwoli uniknąć objęcia samochodów przez ustawę o transporcie drogowym, a tym samym kosztów licencji, szkoleń kierowców, kosztów badań i innych związanych z eksploatacją aut,
zakup większych dostawczaków, poniżej 12 t DMC, np. 11 990 kg – co pozwoli uniknąć kosztów winiet, ograniczeń poruszania się tych aut związanych z temperaturami i okresem wakacyjnym,
zakup dużych dostawczych z odpowiednio wysokim czynnikiem emisji spalin – co pozwoli skorzystać z obniżki podatku od środków transportowych i niższych stawek z tytułu opłat środowiskowych.
Robert Stachniak, Sklepy Komfort
Pomysły na obniżenie kosztów:
dokładna analiza potrzeb, weryfikacja sposobu wykorzystania pojazdów będących już w posiadaniu,
optymalizacja terenu działania z ukierunkowaniem na obsługę większej liczby punktów przez jednego przedstawiciela handlowego,
wybór optymalnej liczby pojazdów, która zapewni pełną mobilność w procesie działania firmy, wybór jednej marki, która zagwarantuje dobór odpowiedniego modelu dla każdego rodzaju zadania i przeznaczenia, wybór takiej marki, która cieszy się dużym zainteresowaniem na rynku wtórnym (musimy mieć pewność łatwego sprzedania samochodu po okresie jego użytkowania), zakupy w oparciu o leasing w systemie full service, użytkowanie aut w oparciu o wynajem długoterminowy.
Andrzej Chocyk, Schneider-Electric
Podstawowe zmiany, które mogą przynieść firmie oszczędności:
kupić samochody z silnikami najnowszej generacji (oszczędne, mocne i ekologiczne, ale nie hybrydy),
w zależności od kondycji finansowej firmy, pozostać przy większościowym pakiecie w zarządzaniu flotą własną lub zwiększyć udział w zakresie outsourcingu (na pewno samochody dostawcze),
ujednolicić standardy w kupowanych samochodach: jedna marka i model dla poszczególnych kategorii pracowników,
pojazdy, które kończą cztery lata, a mają względnie nieduży przebieg, przełożyć do wymiany na piąty rok eksploatacji,
ponieważ ich wartość dla firmy spada niewspółmiernie do wartości rynkowej (z doświadczenia wiem, że w okresie między końcem trzeciego a czwartego roku eksploatacji generowane są największe koszty).
Miłosz Sosnowski, Zakład Transportu Samochodowego TVP
Oszczędności przy zakupach flotowych:
zmniejszenie liczby potrzebnych pojazdów poprzez rozważenie ograniczenia kategorii pracowników, którym przysługuje samochód służbowy,
zbadanie stopnia wykorzystania poszczególnych pojazdów (np. poprzez monitoring GPS),
rozważenie stanu jakościowego floty firmowej, wydłużenia cyklu wymiany samochodów firmowych, np. z czterech lat do pięciu, a co za tym idzie – zwiększenie oczekiwanych przebiegów ze 160 tys. km do 200 tys. km. Zmiana wartości rezydualnej z tym związana nie jest już aż tak dynamiczna jak w pierwszych trzech latach życia produktu, trudno też oczekiwać pogorszenia stanu technicznego samochodów z przebiegiem do 200 tys. km.