Magazyn - Auto Firmowe
wielkość czcionki: A A A | 2009-09-17 13:32:28 |
Subaru Impreza Boxer Diesel
fot. Wyd. Forum
Subaru Impreza na olej napędowy
Japoński kompakt z rajdowym rodowodem i silnikiem Boxer Diesel jest dla tych, którzy poza właściwościami jezdnymi zwracają uwagę także na spalanie – jednocyfrowe. Test pokazał, że auto warte jest swojej ceny.


Do testu otrzymaliśmy model Subaru Impreza w wyposażeniu RS. Z zewnątrz od wersji benzynowej różni go wlot powietrza do intercoolera na masce i błękitne logo na tylnej klapie, obwieszczające, że jest to Boxer Diesel. Jest się czym chwalić, bo to pierwszy silnik wykonany w takiej technologii. Poza tym to klasyczna Impreza hatchback.

Po japońsku
Zaczniemy nietypowo, bo od tego, co na kierowcę i pasażerów czeka, kiedy zasiądą we wnętrzu Imprezy. Ci, którzy – płacąc za samochód 130 tys. zł – sądzą, że większość z tej kwoty wydali na chrom, skórę i drewno, które przywitają ich w środku, będą niepocieszeni. Natomiast ci, którzy wiedzą, jak wygląda luksusowe wnętrze zaprojektowane przez Japończyka, będą zadowoleni. Wszystko za sprawą plastików, które wydają się pochodzić z czasów, gdy Subaru produkowało samoloty dla Nihon Koku-Jieitai (Japońskie Powietrzne Siły Samoobrony).

Twarde połacie szarego i twardego plastiku wyściełają wewnętrzną stronę drzwi i cały kokpit. Próbująca to przełamać posrebrzana listwa, biegnąca przez całą długość deski rozdzielczej, dopełnia tylko wrażenia przygnębienia, chociaż jej kształt jest bardzo ciekawy. Na środku dominują trzy pokrętła klimatyzacji, nad nimi radio ze zmieniarką CD. System audio nie jest najlepszy, ale to nawet lepiej, bo w Subaru powinien on znajdować się pod maską – nawet jeżeli to diesel.

Przed oczami kierowcy umieszczono trzy niebieskie zegary. Szkoda, że w odróżnieniu od STI w centralnym punkcie znajduje się prędkościomierz, a nie obrotomierz. Kierownica multifunkcyjna. Z jednej strony tempomat, z drugiej audio. Próżno szukać komputera pokładowego, chyba że za taki uznać wskazania średniego spalania (tylko jeżeli miernik dystansu wskazuje całkowity przebieg auta) bądź chwilowego (te widzimy tylko w trybie Trip A bądź B). Zapomniałem, jest jeszcze termometr zewnętrzny.

Można narzekać, ale ja należę do grona osób, które w Subaru (nawet za 130 tys. zł) szuka czegoś innego. Wygodne fotele ze zintegrowanymi zagłówkami – są, regulowana w obu płaszczyznach kierownica – jest, czytelny kokpit – jest, hamulec ręczny w postaci wajchy a nie guzika – jest. To są tak naprawdę najważniejsze elementy, które decydują o tym, że w Imprezie może nie jest kolorowo, ale funkcjonalnie i wygodnie. Do tego przyzwoite wygłuszenie i olbrzymie lusterka.

Pierwszorzędne podwozie
Teraz możemy rozpływać się nad zaletami. Subaru Impreza 2.0 D to najlepszy pod względem układu jezdnego samochód, jaki było mi dane prowadzić.

Po pierwsze, wyważenie auta. Układ cylindrów w silniku Boxer gwarantuje nisko umieszczony środek ciężkości, do tego napęd AWD to nic innego, jak osiowa symetria skrzyni biegów, wału napędowego i mechanizmów różnicowych umieszczonych za silnikiem. To wszystko sprawia, że Impreza ma doskonale rozłożoną masę, co czuć szczególnie w zakrętach. Szkoda tylko, że do tego doskonałego zbalansowania nie dołączył precyzyjny i ostry jak samurajska katana układ kierowniczy. Jest zbyt mało bezpośredni i nie zawsze nadąża za tym, co planuje kierowca.

Ale to jeszcze nie wszystko. Poza napędem i silnikiem w Imprezie pracuje doskonałe zawieszenie, nazwane Subaru Dynamic Chassis Control Concept. Z przodu kolumny McPhersona i sprężyny śrubowe, z tyłu zawieszenie wielowahaczowe. Niby klasyczny zestaw, ale duży skok w połączeniu ze znaczną sztywności sprawił, że Subaru przyjemniej było jeździć po szybkich i dziurawych zakrętach niż po równej drodze. Dziury, uskoki, fałdy, koleiny – bez względu na to, po czym jechaliśmy, wszystkie koła wciąż miały kontakt z podłożem. To naprawę udany kompromis między sportowymi a komfortowymi nastawami zawieszenia.

Boxer na ropę
Dzięki basowemu wydechowi i wspomnianej technologii Boxer, nie słychać, że pod maską pracują konie mechaniczne karmione ropą. Silnik zapewnia cichą, bezwibracyjną pracę, a przez to jest sztywniejszy. W połączeniu ze skrzynią biegów, której przełożenia są długie, sprawia to, że charakterystyka momentu obrotowego jest podobna to tego, który oferują silniki benzynowe. Od 1800 obrotów silnik ciągnie aż do 3600 obrotów, kiedy osiąga maksymalną moc 150 KM.

Bardzo dobrze pracuje także lewarek skrzyni biegów. Krótkie skoki i głębokie prowadnice pozwalają na szybką zmianę przełożenia. Deklarowane przez producenta średnie spalanie na poziomie 5,9 l/100 km jest mało realne, jeżeli ktoś chce, jak głosi hasło reklamowe Subaru, poczuć przyjemność z jazdy.

To drogi i niezbyt ładny samochód, który kosztuje tyle, ile dwa VW Golfy. Ale za co warto w naszych czasach płacić, jeżeli nie za przyjemność.

Kliknij, aby powiększyć.

Tomasz Siwiński  

drukujNewsletter Auta Firmowego
     Przeczytaj także
     Galeria zdjęć


     Forum


Zobacz nasze szkolenia branżowe!

Szkolenia branzowe

Samochody popularnych marek w Autofirmowe.pl

Alfa Romeo Audi Bentley Bmw Cadillac Chevrolet Chrysler Citroen Dacia Daf Dodge FSO Fiat Ford GAZ Honda Hummer Hyundai Infinity Iveco Jaguar Jeep Kia Lancia Land Rover Lexus MINI Mazda Mercedes Mitsubishi Nissan Opel Peugeot Porsche Renault Saab Seat Skoda Smart Ssangyong Subaru Suzuki Tata Toyota Volkswagen Volvo
2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS.