Magazyn - Auto Firmowe
wielkość czcionki: A A A | 2009-09-21 14:22:34 |
Renault Scenic
fot. P. Dobrosławski/Wyd. Forum (3)
Renault Scenic - nie tylko do firmy
Na polskim rynku debiutuje trzecia generacja popularnego minivana. Auto nie straciło nic ze swoich walorów - dobrze sprawdzi się zarówno, jako samochód dla przedsiębiorcy, jak i auto rodzinne.


Samochód jest oferowany w dwóch wersjach – pięcioosobowej Scenic oraz dłuższej o 21,7 cm pięcio- lub siedmioosobowej Grand Scenic. Do testu wybraliśmy popularniejszą, krótszą wersję wyposażoną w nowy, turbodoładowany silnik benzynowy 1.4 TCe o mocy 130 KM.

Wzór przytulności
Stylistyka nadwozia jest nowoczesna, ale bardziej zachowawcza niż w starszych modelach. Stąd na tle współczesnej konkurencji brakuje jej wyrazu. Jedynym ciekawym akcentem jest kształt tylnych lamp. Co ważne, mają one inny kształt w modelu Scenic i Grand Scenic.

Znacznie ciekawiej jest w środku. To właśnie sztuki aranżacji wnętrz producenci niemieccy mogliby uczyć się od Francuzów, ponieważ jest ono bardziej przytulne niż np. w Touranie czy Zafirze. W Scenicu nawet wybredni pasażerowie docenią zaprojektowane z fantazją detale, obszerność wnętrza, atrakcyjną kolorystykę, dobrą jakość wykonania oraz miękkie i przyjemne w dotyku materiały.

Nie ma żadnych problemów z zajęciem wygodnej pozycji za kierownicą dzięki szerokiemu zakresowi regulacji fotela. Oczywiście nie mogło zabraknąć licznych schowków o łącznej pojemności 86 litrów, w tym w podłodze z przodu i z tyłu, pod siedzeniami, w drzwiach oraz pojemnika w przesuwanym podłokietniku. Konstruktorzy mogli się pokusić o zaprojektowanie dodatkowych schowków na niewykorzystanej górnej powierzchni deski rozdzielczej.

Do dużej liczby przemyślanych detali nie można zaliczyć jednak przycisku otwierania bagażnika. Chcąc go nacisnąć, napotykamy palcami na ostrą krawędź ozdobnego plastiku znajdującego się nad numerem rejestracyjnym.

Po otwarciu bagażnika mamy do wykorzystania przestrzeń o kubaturze od 437 do 522 litrów, w zależności od tego, czy tylne fotele przesuniemy maksymalnie do tyłu czy do przodu. Każdy z trzech foteli drugiego rzędu można niezależnie przesuwać, składać i demontować. Po ich złożeniu uzyskujemy przestrzeń 1637 litrów, a po ich wyjęciu o 200 litrów większą. Praktycznym udogodnieniem jest opcjonalny montaż w aucie trzech gniazd 12V, po jednym w każdym rzędzie siedzeń i w bagażniku.

Renault Scenic
Kliknij, aby powiększyć.

Centrum sterowania
Podobnie jak u poprzednika, większość wskaźników i urządzeń zgrupowano na konsoli centralnej. Na środku deski rozdzielczej zamontowano kolorowy wyświetlacz, który w sposób czytelny i po polsku informuje kierowcę o wszystkich parametrach jazdy. Możemy też wybrać kolorystykę i grafikę interfejsu wyświetlacza, na którym dane prędkości zawsze są pokazywane cyfrowo, a obrotów w formie przypominającej zegar analogowy. Niestety niezależnie od wyboru grafiki, każda z nich wygląda jak żywcem wyjęta z taniej gry komputerowej. Miłym dodatkiem na wyświetlaczu jest funkcja informująca, kiedy należy zmienić bieg w celu oszczędniejszej jazdy.

Nowy Renault Scenic wyposażony jest w fabryczny system nawigacji satelitarnej Carminat TomTom, który kosztuje 1990 zł. Sterowanie nim jest bardzo wygodne i odbywa się za pomocą joysticka, który wraz z zestawem przycisków umieszczono na środkowym podłokietniku. Znacznie mniej wygodna jest regulacja ustawień radia na środkowej konsoli, a to z powodu wielu drobnych przycisków, których naciskanie potrafi skutecznie odwrócić uwagę od drogi. Na szczęście większość z tych funkcji można wygodnie regulować za pomocą przełączników umieszczonych na kolumnie kierownicy.

Płyniemy...
Jeśli ktoś pielęgnuje w sobie stereotyp, że auta francuskie są przede wszystkim komfortowe, to jazda Scenicem tylko go w tym utwierdzi. Minivan Renault jest wręcz stworzony do dalekich podróży po Europie. Widoczność z miejsca kierowcy jest wyśmienita. Miękkie, komfortowe i ciche zawieszenie sprawia, że tym autem wręcz płynie się po jezdni. Pod warunkiem, że nie najeżdżamy na wyraźnie odczuwalne, drobne, poprzeczne nierówności. Podczas pokonywania zakrętów z rozsądną prędkością auto radzi sobie pewnie. Łatwo zapomnieć, że to minivan z wysoko osadzonym punktem ciężkości, ze wszelkimi tego konsekwencjami. Szybka jazda i gwałtowny ruch kierownicą potrafią wytrącić auto z równowagi, tym bardziej, że wspomaganie kierownicy jest za mocne.

Renault Scenic
Kliknij, aby powiększyć.

Grzech łakomstwa
Nowa jednostka benzynowa 1.4 l o mocy 130 KM ma dwa oblicza. Z jednej strony pracuje ona bardzo harmonijnie, zapewnia dobre przyspieszenia, potrzebując niecałych 11 sekund do osiągnięcia setki. Co ważne, silnik pracuje bardzo cicho. Do prędkości 120 km/h hałas w aucie, zarówno powietrza opływającego nadwozie, jak i silnika, jest niski. Jednostka napędowa jest sprzężona z manualną sześciobiegową przekładnią, która działa niezwykle lekko i precyzyjnie. Duża elastyczność silnika pozwala wrzucić szóstkę już od 60 km/h, a piątkę od niecałych 50 km/h.

Choć wówczas należy zapomnieć o sensownych przyspieszeniach, to możemy nieco ograniczyć zużycie paliwa. I tu pojawia się chyba jedyna wada tej jednostki, a mianowicie niezwykła łapczywość na benzynę, szczególnie w warunkach miejskich. Trudno powiedzieć, czy trafiliśmy na felerny egzemplarz, który był zbyt intensywnie użytkowany w okresie docierania, ale w trakcie normalnej jazdy w mieście i włączonej klimatyzacji, samochód zawsze spalał ponad 10 litrów benzyny na 100 km. Bardziej dynamiczna jazda łatwo windowała zużycie do ok. 15–16 litrów! Przy bardzo spokojnej jeździe w trasie zużycie paliwa Scenica spadało do ok. 8 litrów na 100 km. Wydaje się, że nowy i udany motor Renault lepiej sprawdziłby się w mniejszych i lżejszych modelach francuskiego producenta.

Tylko diesel
Scenic trzeciej generacji umacnia swoją pozycję wśród najlepszych na rynku minivanów, głównie dzięki dopracowaniu wnętrza i wysokiemu komfortowi podróży. Firmy docenią niższe niż u poprzednika koszty eksploatacji auta, wynikające ze zwiększenia przebiegów między przeglądami do 30 tys. km lub dwóch lat. Choć najtańszego Scenica możemy dostać w promocji za 64 300 zł brutto (wersja Authentique z silnikiem 1.6/110 KM), a z testowanym motorem od 73 300 zł brutto, to te modele są ofertą głównie dla rodzin.

Dla przedsiębiorców lepszym wyborem będzie jednostka wysokoprężna 1.9 dCi/130 KM (ceny od 86 500 zł brutto). Zapewnia równie dobrą dynamikę co nowa jednostka benzynowa, a zużywa przy tym niemal dwukrotnie mniej paliwa, dzięki czemu większy koszt zakupu zwróci się właścicielowi nim auto przejedzie 50 tys. km. Silnik diesla 1.5 dCi/105 KM (ceny od 76 500 zł brutto) jest niestety zbyt słaby do tak dużego samochodu, zwłaszcza przy komplecie pasażerów. A przecież do komfortowego wożenia kompletu pasażerów Scenic został stworzony. Co ważne, nowy Renault Scenic jest dostępny w wersji z homologacją ciężarową - przedsiębiorca może więc odliczyć cały VAT zawarty w jego cenie i paliwie do niego (szczegóły podajemy tutaj).

Kliknij, aby powiększyć.

Przemysław Dobrosławski, AutoFirmowe.pl  

drukujNewsletter Auta Firmowego
     Przeczytaj także
     Galeria zdjęć


     Forum


Zobacz nasze szkolenia branżowe!

Szkolenia branzowe

Samochody popularnych marek w Autofirmowe.pl

Alfa Romeo Audi Bentley Bmw Cadillac Chevrolet Chrysler Citroen Dacia Daf Dodge FSO Fiat Ford GAZ Honda Hummer Hyundai Infinity Iveco Jaguar Jeep Kia Lancia Land Rover Lexus MINI Mazda Mercedes Mitsubishi Nissan Opel Peugeot Porsche Renault Saab Seat Skoda Smart Ssangyong Subaru Suzuki Tata Toyota Volkswagen Volvo
2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS.