Samochody luksusowe
wielkość czcionki: A A A | 2009-11-23 15:00:58 | rss
BMW X6
BMW X6 - auto bez kompromisów
Największy SUV od BMW to samochód, który daje kierowcy niezwykłą radość z jazdy. Postanowiliśmy sprawdzić czy auto, które potrafi spalić 20 litrów na 100 km, może być praktyczne.


Od kiedy pierwszy raz zobaczyłem X6, zastanawiałem się, czy mi się to auto podoba. I długo nie mogłem zdecydować. Teraz, kiedy „X szóstka” jest już jakiś czas na rynku i trochę się opatrzyła... dalej nie jestem pewien. Na pewno nie wygląda źle, ale chyba zwyczajnie zbyt daleko wykracza poza moje rozumienie podziału na segmenty w motoryzacji.

No bo kto widział wcześniej coś takiego: z kształtu czterodrzwiowe coupe, ale rozmiarami zbliżone do X5 (co do którego nie mam wątpliwości, że mi się podoba). W rzeczywistości X6 jest nawet dłuższe i szersze od „X piątki”, choć o 86 mm niższe. Niezaprzeczalnie linia auta jest dynamiczna i agresywna, a wygląd obiecuje dużo wrażeń w czasie jazdy. Z powodu liczby możliwych opinii dłuższe dyskusje o wyglądzie nie mają większego sensu, więc dalej będzie tylko o tym, co nie podlega dyskusji.

Bardzo Mocne Wejście
Zdecydowanie nie można polecić tego samochodu osobom, które nie lubią rzucać się w oczy. „X szóstka” wciąż robi ogromne wrażenie na innych kierowcach: potwierdzały to liczne spojrzenia utkwione w testowym samochodzie, pytania zadawane na stacjach benzynowych czy wreszcie... niby-rutynowa kontrola policyjna – w centrum miasta, w biały dzień i bez jakiegokolwiek naruszenia przepisów. Dziwne tylko, że pan policjant prawie wcale nie zainteresował się dokumentami moimi i samochodu, za to miał mnóstwo pytań dotyczących wyposażenia, osiągów i spalania. Było więc o czym opowiadać, bo wyposażenie jest kompletne, osiągi niesamowite, a spalanie... znaczące. Choć pewnie nie dla kogoś, kogo stać na zakup samochodu za prawie pół miliona (346 tys. wyjściowo plus 120 tys. w opcjach).

Ale jazda
BMW X6, reklamowane jako Sports Activity Coupe, jest oferowane z dwoma silnikami wysokoprężnymi (oba o pojemności trzech litrów i o mocach 235 lub 286 KM) i z dwoma benzynowymi: trzylitrowym o mocy 306 KM oraz z V8 o pojemności 4,4 l z podwójnym turbodoładowaniem. Ostatnio do oferty dołączyła też 555-konna X6 M, ale wśród tzw. normalnych wersji (cokolwiek to oznacza w wypadku tego auta) na szczycie stoi model z ośmiocylindrowym silnikiem benzynowym pod maską i właśnie takim jeździliśmy.

Już na papierze możliwości jednostki napędowej robią wrażenie: 407 KM i moment obrotowy wynoszący 600 Nm dostępny już od 1800 i aż do 4500 obr./min. W praktyce oznacza to, że auto ciągnie jak wściekłe od samego startu aż do odcięcia, a dźwięk, jaki wydobywa się przy tym z podwójnego wydechu przypomina startujący odrzutowiec. Przyspieszenie do pierwszej setki trwa nieco ponad pięć sekund, a nie mówimy tu o dwuosobowym roadsterze, tylko o ważącym ponad dwie tony aucie.

Jednak przyspieszanie i hamowanie to jedno, a szybkie pokonywanie ciasnych zakrętów to co innego i właśnie tu BMW robi największe wrażenie. Kilka miesięcy temu jeździłem „X piątką” i wydawało mi się wtedy, że nie da się stworzyć równie dużego i ciężkiego auta, które jeździłoby lepiej. Byłem w błędzie – da się.

X6 xDrive 50i trzyma się drogi jak przyklejone, w czym wielki udział ma – poza napędem xDrive, aktywnym układem kierowniczym (ze zmiennym przełożeniem przekładni) i systemem Adaptive Drive (redukującym przechyły na zakrętach) – układ DPC (Dynamic Performance Control). Odpowiada on za podział momentu obrotowego pomiędzy tylnymi kołami, a przy okazji znacznie poprawia stabilność jazdy po śliskich i luźnych nawierzchniach, kiedy prawe i lewe koła mają różną przyczepność. X6 to pierwsze auto na świecie, które wykorzystuje ten system. Nie bez znaczenia dla jakości prowadzenia są także koła i opony: z przodu dziewiętnastki o szerokości 275 mm, a z tyłu dwudziestki o szerokości – uwaga – 315 mm. Oczywiście runflaty.

Bogate wnętrze
Zdecydowanie nie pod względem zastosowanych materiałów i jakości wykonania: te są na piątkę lub wręcz na szóstkę. Mowa o liczbie osób, na którą auto jest homologowane. Wnętrze jest podobne jak w X5, tylko zamiast trzyosobowej tylnej kanapy, do dyspozycji pasażerów są dwa wyprofilowane, komfortowe fotele, rozdzielone podłokietnikiem. Pozycja za kierownicą, dostęp do przełączników i wygoda foteli nie wymaga długiego opisu – to typowe BMW w najlepszym znaczeniu tego określenia. Mała i gruba kierownica z łopatkami do zmiany biegów świetnie leży w dłoniach. Komfort prowadzenia poprawiają aktywny tempomat i wyświetlacz Head-up display, a podróżowania czterostrefowa klimatyzacja oraz odtwarzacz DVD z monitorem (z funkcją TV).

Mimo kształtu coupe, nawet wysokie osoby nie powinny narzekać na brak miejsca nad głowami na tylnym siedzeniu. Również wielkość bagażnika specjalnie nie „ucierpiała” w porównaniu z X5 (w X6 wynosi 570 litrów, czyli o 50 litrów mniej niż w „piątce”).

Wydaje się, że X6 wybiorą ci, dla których mniej istotne są walory użytkowe, na jakie zwracają uwagę klienci zainteresowani X5. Takim osobom nie będzie przeszkadzał mniejszy bagażnik i fakt, że mogą przewieźć tylko cztery osoby zamiast pięciu lub siedmiu. Oni najczęściej i tak jeżdżą sami.

Również dlatego, że wtedy najłatwiej poczuć prawdziwą radość z jazdy, a do tego X6 nadaje się idealnie.

Kliknij, aby powiększyć


Tekst: Paweł Kaczorowski
Zdjęcia: Paweł Kaczorowski, BMW  

drukujNewsletter Auta Firmowego
     Przeczytaj także
     Galeria zdjęć


     Forum


Zobacz nasze szkolenia branżowe!

Szkolenia branzowe

Samochody popularnych marek w Autofirmowe.pl

Alfa Romeo Audi Bentley Bmw Cadillac Chevrolet Chrysler Citroen Dacia Daf Dodge FSO Fiat Ford GAZ Honda Hummer Hyundai Infinity Iveco Jaguar Jeep Kia Lancia Land Rover Lexus MINI Mazda Mercedes Mitsubishi Nissan Opel Peugeot Porsche Renault Saab Seat Skoda Smart Ssangyong Subaru Suzuki Tata Toyota Volkswagen Volvo
2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS.