Koncern General Motors zapowiedział, że Opel zamknie jedną ze swoich europejskich fabryk – w belgijskiej Antwerpii – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.
Prezes General Motors, Nick Reilly stwierdził, że decyzja jest nieodwołalna, bo takie są realia obecnego środowiska biznesu. W związku z kryzysem gospodarczym i ogólnoświatowym spadkiem popytu na samochody, Opel musi zredukować swoją produkcję o 20 procent.
Fabryka w Antwerpii istnieje od ponad 85 lat. Pracuje w niej 2600 osób, a współpracujące z nią zakłady zatrudniają kolejne 10 tysięcy pracowników.
Fabrykę próbował uratować flamandzki rząd, który oferował pół miliarda euro dotacji w zamian za utrzymanie produkcji w Antwerpii. Prawdopodobnym jest, że produkcja Astry, która dotychczas odbywała się w tej fabryce, zostanie przeniesiona do Bochum w Niemczech. Nie są to jednak potwierdzone oficjalnie informacje.
Plany restrukturyzacyjne General Motors przewidują likwidację łącznie 8,3 tysiąca miejsc pracy w europejskich zakładach Opla. W tej liczbie znajduje się 4,7 tysiąca pracowników z niemieckich zakładów koncernu.
Na razie nie wiadomo nic o jakichkolwiek zwolnieniach, które miałyby dotyczyć polskich pracowników Opla.