Jedną z rzeczy, która najbardziej rzuca się w oczy podczas tegorocznego Salonu Motoryzacyjnego w Genewie, odróżniająca tą imprezę od edycji sprzed kilku lat, jest zacieranie się granicy między typami samochodów. Ostatnie dziesięć lat było okresem umacniania pozycji nowych typów aut. W konsekwencji dominującym typem samochodów nie jest już klasyczny sedan.
Inną charakterystyczną cechą prezentowanych w tym roku na Salonie w Genewie samochodów jest bardziej zintegrowany design, łączący „bezszwowo” wszystkie elementy. Przykładem mogą być przednie i tylne lampy w wielu modelach, których kształt coraz bardziej zlewa się w całość z innymi elementami nadwozia.
Wiek dwudziesty w połowie był zdominowany przez samochody typu sedan. Jednak już w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych tę dominację w Europie i części Azji zaczęły przełamywać hatchbacki, a w Stanach Zjednoczonych SUV-y.
Pierwsza dekada XXI wieku spowodowała natomiast powrót popularności sedanów, głównie za sprawą rosnącego rynku chińskiego.
Obecnie, marki takie jak BMW, Mercedes-Benz i Audi starają się zwiększyć popularność nowych typów pojazdów, alternatywnych do sedana. A ponieważ te marki od lat są trend-setterami, możemy być pewni, że inne firmy podążą ich śladem.
Za przykłady mogą posłużyć takie debiutujące samochody jak Mercedes F800 Style, który znacznie odbiega od trójbryłowej koncepcji klasycznego sedana, Opel Flextreme GT/E koncept – czterodrzwiowy pojazd w stylu coupe czy BMW 5GT lub Audi A5 Sportback, którym daleko do konwencjonalnych rozwiązań sedana.