Jedna z flagowych marek koncernu General Motors dystansuje się od jego wizerunku. Cadillac nie chce by jego luksusowe samochody były kojarzone z kłopotami finansowymi GM.
Zarządzający firmą chcą, aby klienci czuli, że kupują samochód solidnej marki, a nie produkt potencjalnego bankruta.
- Bankructwo GM to niższa wiarygodność w kwestii możliwości stworzenia wysokiej jakości produktów - komentuje John Grace z firmy BrandTaxi.
Z salonów Cadillaca znikają znaki General Motors, a firmowe e-maile zmieniają adres z @gm.com na @cadillac.com. Producent nie będzie brał też udziału we wspólnych akcjach promocyjnych z GM. Nowe kampanie Cadillaca będą firmowane tylko własną nazwą i nie powiązane z borykającym się z finansowymi kłopotami koncernem z Detroit. Cadillac, zamiast proponować rabaty i obniżki we wspólnej promocji z GM, zaoferuje klientom atrakcyjne warunki leasingu.
Cel na ten rok dla Cadillaca to zwiększenie sprzedaży o 28 proc. do 140 tysięcy sztuk. Jest to pierwsza marka GM, która marketingowo próbuje zdystansować się od spółki kontrolującej. Na podobny krok zdecydują się też Chevrolet, Buick i GMC. Szefowa marketingu General Motors, Susan Docherty, mówi, że klienci muszą odseparować wizerunek poszczególnych marek od finansowych tarapatów koncernu.
- Nie sądzę, żeby ludzie zapomnieli, że Cadillac to produkt General Motors - mówi David Butler, jeden z dealerów tych luksusowych samochodów. - Ale to dobra strategia. Klienci przychodzą do naszego salonu kupić Cadillaca, a nie GM - stwierdza Butler.
Cały artykuł można przeczytać na stronie internetowej Forsal.pl