Powyżej średniej - test Kii Cee`d SW 1.6 CRDi OPTIMUM
Face lifting prezentowanego auta miał miejsce w zeszłym roku. Podstawowe różnice w nowszej wersji Kii widać przede wszystkim w przedniej części pojazdu, pewne zmiany zaszły także w środku. Z mechanicznego punktu widzenia opisywana wersja CRDi otrzymała szóste przełożenie skrzyni biegów. Do testu dostaliśmy czarne kombi w drugiej od góry wersji wyposażenia OPTIMUM.
Pod maską testówki pracowała mocniejsza wersja wysokoprężnego silnika 1.6 o mocy 115 KM, ale w cennikach znajdziemy jeszcze 90-konną odmianę tego samego napędu, która rzecz jasna jest tańsza, dokładnie o 2,5 tys. zł. Prezentowany egzemplarz był jednak nieco doposażony – miał m.in. czujniki cofania i ESP. Była to osobowa odmiana bez kratki, producent ma jednak w ofercie także homologowaną wersję ciężarową Kii, której zakup wymaga dopłaty 1,5 tys. zł brutto. Dodajmy, że – jak to często bywa – ma ona o jedno miejsce mniej, mogą w niej podróżować więc tylko cztery osoby.
JAK WIDEOREJESTRATOR Zdarzało nam się podczas testu, że jadące przed nami pojazdy szybko umykały na boczny pas i puszczały nas przodem. No cóż, tak to jest, gdy jeździ się takim samym autem jak policja. I nie dotyczy to wymalowanych radiowozów z kogutami, tylko nieoznakowanych pojazdów policji wyposażonych w wideorejestratory.
Zresztą numer 997 na tablicy rejestracyjnej dla wielu kierowców musiał jednoznacznie się kojarzyć. Ponieważ policję lubimy, takie konotacje Kii SW bardzo nam odpowiadają, no przynajmniej dopóki firma nie zacznie dostarczać pojazdów dla straży miejskich, za którymi nie przepadamy. Sam wygląd pojazdu nie jest może jakoś szczególnie odkrywczy i niewiele w nim ekstrawagancji, no może poza specyficznym układem tylnych szyb, ale w klasie kompakt raczej nie szukamy udziwnień. A nawet jeśli szukamy, to zawsze możemy kupić sobie Hondę Civic albo Renault Megane. Pochwalić trzeba także producenta za dobrą jakość lakieru.
Dodajmy, że produkowana na Słowacji Kia miała problemy z powłokami lakierniczymi swoich pojazdów i co prawda dotyczyły one przede wszystkim koloru czerwonego, ale wiadomo, że wnikliwie przyglądaliśmy się czarnemu lakierowi testowanego egzemplarza. Nawiasem mówiąc auta, które miało już na liczniku ponad 20 tys. km.
PROFIRMOWO I PRORODZINNIE Na słowa uznania zasługuje wielkość wnętrza Cee`da. Nawet gdy z przodu usiądzie rosły osobnik, na tylnej kanapie wciąż nie brakuje miejsca na nogi dla równie wysokiej osoby. Warto pochwalić także pozycję za kierownicą – siedzi się tutaj relatywnie nisko, niemal sportowo (oczywiście jest regulacja wysokości, ale nie odczuliśmy potrzeby zmiany ustawień po poprzednim dziennikarzu, który wyregulował ją na najniższe położenie). Obszyta skórą kierownica świetnie leży w dłoniach. Kia ma dwupłaszczyznową jej regulację (co niestety wciąż nie jest standardem w świecie pojazdów kompaktowych), dzięki czemu niemal każdy znajdzie odpowiadające mu ustawienie. Bardzo dobra jest widoczność z wnętrza, nie ma także większych zastrzeżeń do obsługi pojazdu.
Narzekania może co prawda spowodować nagromadzenie przeciętnego plastiku we wnętrzu, ale o wielu autach tej klasy można napisać dokładnie to samo. W Cee`dzie razi jedynie fakt, że niektóre z plastików są dużo gorszej jakości niż inne (np. te na boczkach drzwi, poniżej wzroku). Oczywiście tak jak i inni testujący uważamy, że przycisk komputera pokładowego umieszczony od spodu kierownicy to nie najlepszy pomysł, ale za to pozostałe klawisze (w sumie dużo bardziej przydatne) sterujące radiem są w idealnych miejscach.
WIELE POMYSŁOWYCH GADŻETÓW We wnętrzu jest jednak bardzo dużo rozwiązań, które z nawiązką rekompensują nam ten drobiazg. Nam spodobało się przede wszystkim elektryczne składanie lusterek – w Krakowie, gdzie notorycznie urywa się lusterka aut stojących przy ulicy, które nie mają ich złożonych, to duże ułatwienie. Dodajmy jednak, że gdyby już doszło do nieszczęścia, domyślamy się, że sam mechanizm podraża i tak już drogą cześć (lusterko ma przecież także jeszcze kierunkowskaz). Wśród innych ciekawych elementów warto wymienić kratkę nawiewu klimatyzacji w schowku przed pasażerem, którą można zamknąć i tym samym sprawić, że nie będzie on schładzany.
Kobietom spodobają się zakrywane lusterka w obydwu osłonach przeciwsłonecznych, które jakby tego było mało – mają lampki. Oczywiście mamy w Kii gniazdo USB i AUX, niezły sprzęt grający i dość prostą obsługę radia. Pasażerowie tylnej kanapy mogą korzystać z podłokietnika i sprytnie składanej podstawki na napoje. W obszernym bagażniku znajdziemy podwójną podłogę, pod którą znalazło się miejsce na jedną większą i bardzo dużo mniejszych skrytek. Dlatego, że ciekawych pomysłów w kabinie i bagażniku jest tak dużo, przymykamy oko na brak elektrycznie otwieranych tylnych okien, notabene w aucie, które wyposażono w dwustrefową automatyczną klimatyzację.
OSZCZĘDNIE I DYNAMICZNIE Napęd Kii oceniamy bardzo pozytywnie. Nie dość, że prawie nie słychać go w kabinie (wysokoprężny ewenement na skalę światową), to jeszcze nie odczuliśmy zbyt mocno turbodziury, tak charakterystycznej dla silników o mniejszych pojemnościach wyposażonych w turbosprężarkę. Dynamika pojazdu również nie budzi zastrzeżeń, na polskie drogi jest w sam raz i w żadnym razie nie powoduje, że Cee`d jest zawalidrogą. Bardzo dobrze wypada także spalanie – w trasie bez obciążenia średnio 5,5 l na 100 km, w mieście od 6,5 do maksymalnie 7.
Oszczędzaniu służy mocno szóste przełożenie, dzięki któremu przy 100 km/h obrotomierz wskazuje raptem 2 tys. obrotów. Oszczędny i dynamiczny napęd zachęca do szybszej jazdy, ale nie czarujmy się, Kia jest raczej miłośniczką prostych niż zakrętów. Być może to wina oszczędnościowych, zimowych opon o dziwacznym bieżniku firmy Matador, które były zamontowane w testówce, ale w podsterowny poślizg przy 60 km/h na zjeździe z „gierkówki” na Kraków nie wpadliśmy jeszcze żadnym osobowym autem. Co prawda było mokro, ale i tak Kia odstaje pod względem właściwości jezdnych od aut z wielowahaczowymi zawieszeniami tylnej osi, których w klasie kompakt nie brakuje. Do szybszej jazdy w zakrętach nie skłania także elektryczne wspomaganie kierownicy, które nie daje zbyt dużego wyczucia podczas skrętu z większymi prędkościami. Za to komfort, który oferuje Cee`d jest wzorowy, a narzekać będą tylko osoby wyczulone na odgłos pracy zawieszenia (w Kii wyraźnie słychać, jak pracuje tył).
Pisząc o Cee`dzie nie sposób nie wspomnieć także o 7-letniej gwarancji, która ma co prawda limit 150 tys. km, ale i tak sprawia, że auto to dodatkowo zyskuje, nie tylko na rynku pierwotnym, ale także na wtórnym.
Liczba gwiazdek: 8/10
Podobało nam się: Obszerne wnętrze i duży bagażnik, pozycja za kierownicą, niskie spalanie przy dobrych osiągach, dużo ciekawych rozwiązań, wygląd zewnętrzny
Mniej nam się podobało: Przeciętne właściwości jezdne, elektryczne wspomaganie kierownicy, duża ilość plastiku w kabinie
Konkurenci
Hyundai i30 SW 1.6 CRDi COMFORT– 69 400 zł Główna różnica to inny wygląd nadwozia i znaczek producenta. Konstrukcyjnie to takie same auto jak Kia, z tym samym silnikiem, skrzynią biegów, ba!, powstające w tej samej fabryce. Różnice w wyposażeniu – Hyundai ma elektrycznie sterowane szyby tylne, ale jego cena jest minimalnie wyższa. Lista opcji jest jednak nieco krótsza, podobnie jak gwarancja (5 lat).
Ford Focus Kombi 1.8 TDCi Ambiente – 69 500 zł Ford Focus dobrze wygląda i świetnie się prowadzi, jednak aby otrzymać standard wyposażenia znany z koreańskich aut, trzeba do niego nieco dopłacić. Podstawowa wersja Ambiente nie ma np. w ogóle klimatyzacji i posiada tylko cztery poduszki powietrzne, chociaż przyznać trzeba, że ma ESP. Lista opcji Forda jest bardzo długa, często można liczyć także na ciekawe wersje „wypuszczone” specjalnie na Polskę, w których montowana jest właśnie wspomniana wyżej klimatyzacja i kilka innych przydatnych drobiazgów lubianych przez floty.