Samochody dostawcze
wielkość czcionki: A A A | 2010-07-15 08:52:06 | rss
fot. Fiat
Trójpak na wypasie: test Fiata Ducato 2.3 Multijet 4x4
Testowe Ducato to bardzo ciekawy pojazd, który stanowi pokaz możliwości Fiata, francuskiej firmy
Dangel, która odpowiedzialna jest za napęd 4x4 i polskiej firmy od zabudów V Van Grabowski. W rzeczywistości raczej nikt nie zamówi dokładnie takiego Fiata, ale i tak warto przyjrzeć mu się bliżej.


Ducato, które wypożyczyliśmy do tygodniowego testu z centrali Fiat Auto Poland, potrafi wzbudzić zainteresowanie i to nie tylko ze względu na ciekawe oklejenie, które akcentuje zastosowanie w tym pojeździe napędu na obie osie. Dla miłośników tego typu pojazdów to naprawdę bardzo łakomy kąsek. Otóż zwykły furgon ze średnim rozstawem osi i średnim dachem, wyposażony w silnik o średni mocy 120 KM, niemal maksymalnie doposażono, montując w nim całą długą listę wyposażenia za ładnych kilkadziesiąt tysięcy złotych. Mocno zawyżyło to wyjściową cenę, która wynosi minimalnie ponad 88 tys. zł netto.

Ale na tym nie koniec. Tak jak już wspomnieliśmy, pojazd miał napęd na obie osie, firmowany logo francuskiej firmy Dangel, który podraża Ducato o dodatkowe 57 tys. zł netto. Dopełnieniem tego ciekawego pojazdu była zabudowa typu kombi polskiej firmy V Van Grabowski – pięcioosobowa ze sporym kufrem za 19 tys. zł netto. Jak nam wyjaśniono w dziale marketingu, zdecydowano się na nią z tego względu, że spełnia ona homologacyjne wymagania do odliczenia pełnego VAT-u od ceny zakupu pojazdu i zużywanego paliwa (homologacja N1), w przeciwieństwie do fabrycznej zabudowy Fiata montowanej w Ducato (homologacja M1).

TESTOWANIE NAPĘDU
Oczywistym było, że przede wszystkim zainteresowaliśmy się napędem na cztery koła. Jak się okazało, Fiat korzystający z pomocy francuskiej firmy Dangel ma permanentny napęd na cztery koła, który w optymalnych warunkach przekazuje 95% momentu obrotowego na przednie koła. W momencie utraty przyczepności więcej siły przekazywane jest na tył.

Układ składa się z dwóch przekładni (przedniej i tylnej), wału napędowego, sprzęgła lepkościowego i oczywiście dodatkowego, tylnego mostu. Moment utraty przyczepności przednich kół rozpoznawany jest przez wspomniane sprzęgło, w praktyce jednak dość trudno uchwycić moment przekazania większej liczby niutonometrów na tył. Wybraliśmy się oczywiście Fiatem w teren – m.in. na budowę autostrady A1 w okolicach Żor w województwie śląskim, gdzie Ducato spisało się bez zarzutu, ale nie był to prawdziwy teren. Z drugiej strony nawet tam udało nam się parę razy zahaczyć o osłonę silnika umieszczoną na wysokości 195 mm. nad podłożem. Nasze przeżycia z testu są zresztą tożsame z danymi producenta, który podaje, że kąt natarcia wynosi 21 stopni.

Dla porównania dodajmy, że typowe terenowe pikapy mają zwykle ten sam parametr na poziomie od 32-35 stopni. Kąt rampowy Ducato 4x4 wynosi 20 stopni, zaś kąt zejścia spore 25. Fiat jest co prawda zawieszony o 2 cm wyżej od przednionapędowej wersji, a jego układ wydechowy poprowadzono z przodu na bok (raczej więc go nie uszkodzimy), niestety ani jego prześwit, ani kąty, a tym bardziej napęd (w opcji dostępna jest tylko płytkowa blokada tylnego mostu, a brakuje chociażby reduktora) nie predysponuje go do walki w ostrym terenie.

Jeżeli szukamy ekstremum, lepiej udać się do koncertowego brata – firmy Iveco po Daily 4x4. Tyle, że Iveco oferowane jest wyłącznie jako podwozia pod zabudowę, Fiat zaś ma oprócz nich także testowaną przez nas wersję furgon. Pozostaje jeszcze Ford Transit (zbliżony napęd, ale brak zwiększonego prześwitu), którego również nie da się określić jako pojazd terenowy. Dla bardziej wymagających klientów oferowany jest również Mercedes Sprinter, w którym można wybierać między stałym napędem na obie osie ze skrzynią redukcyjną albo na sztywno dołączany napęd na przód. Ostatnia wersja ma także reduktor. Ciekawostką jest także fakt, że Citroën i Peugeot, które posiadają zbliżone, bliźniacze pojazdy (Jumper i Boxer), nie oferują w naszym kraju napędu 4x4.

BARDZO PRZYJAZNE AUTO
Abstrahując jednak od napędu 4x4, otrzymaliśmy do testu niemal standardowe Ducato furgon. Bez trudu możemy je także ocenić jako takie właśnie. Zaczniemy od największego minusa, którego testówka wprawdzie nie miała, ale wiadomo, takie auto jak to, rzadko spotyka się w rzeczywistości. Otóż „normalne” Ducato jest bardzo słabo wyposażone seryjnie – ma właściwie tylko ABS, a jakby tego było mało, producent sprzedaje je z angielską instrukcją obsługi, karząc sobie dopłacać do polskiej wersji.

Poza tym jednak Fiata odbieramy bardzo korzystnie. Przede wszystkim zapewnia on świetną widoczność z wnętrza i opcjonalna kamera cofania za 2650 zł właściwie się tu nie przydaje. Ducato bardzo łatwo się także manewruje, co w tego typu aucie ma kluczowe znaczenie. Wnętrze świetnie rozplanowano, a obsługa podstawowych elementów nie stwarza żadnych problemów. Fotele wyposażone w podłokietniki zapewniają wystarczający komfort.

Zastrzeżeń nie zgłaszamy także do silnika testowego pojazdu – 120 KM to wartość w zupełności wystarczająca. Co prawda nawet na pusto nie udało nam się uzyskać deklarowanego przez producenta spalania, które średnio ma wynosić 8 l na 100 km, ale i tak testowe 11 nie jest złym wynikiem. Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że napęd powoduje wzrost spalania, ale raczej nie o więcej niż 1 l na 100 km. Pozytywnie oceniamy również skrzynię biegów o sześciu przełożeniach, której lewarek umieszczono na
konsoli centralnej. Dużo gorzej wypada komfort resorowania tylnej osi, szczególnie wtedy, gdy podróżujemy bez bagażu, ale to raczej norma w tego typu pojazdach.

TRZYMA KLASĘ
Warto przyjrzeć się także wnętrzu pojazdu, którego tylną część wykonała polska firma konstruująca zabudowy. Gdyby nie wyraźne znaczki producenta, trudno byłoby ją odróżnić od fabrycznego wykończenia. Firma Grabowski użyła bowiem takich samych materiałów, jak te stosowane przez Fiata, za co należy się jej duże uznanie. Fajne są także schowki – szczególnie ten umieszczony z tyłu na wysokości dachu oraz duże miejsce na butelkę obok tylnej kanapy.

Z przodu co prawda brakuje miejsca na napoje, ale to już raczej „zasługa” producenta pojazdu, a nie firmy od zabudowy. Generalnie w kabinie Ducato bardzo łatwo można się poruszać, zarówno dzięki wystarczającej wysokości wnętrza (średni dach) oraz dużej odległości między przednimi fotelami. Pozytywnie oceniamy także przestrzeń bagażową. Jej jedynym mankamentem jest nieco wyżej umieszczony próg załadunku niż w zwykłym Ducato, ale wynika to rzecz jasna z terenowego napędu pojazdu. Plusem jest za to wykorzystanie przestrzeni pod fotelami – w tym miejscu ściana działowa w części bagażowej ma wgłębienie. Warto dodać, że producent zabudowy udziela na nią 24-miesięcznej gwarancji.

Więcej w magazynie "Auto Firmowe"

Adam Włodarz   "Auto Firmowe" nr 5 (50) 2010

drukujNewsletter Auta Firmowego
     Przeczytaj także
     Galeria zdjęć


     Forum


Zobacz nasze szkolenia branżowe!

Szkolenia branzowe

Samochody popularnych marek w Autofirmowe.pl

Alfa Romeo Audi Bentley Bmw Cadillac Chevrolet Chrysler Citroen Dacia Daf Dodge FSO Fiat Ford GAZ Honda Hummer Hyundai Infinity Iveco Jaguar Jeep Kia Lancia Land Rover Lexus MINI Mazda Mercedes Mitsubishi Nissan Opel Peugeot Porsche Renault Saab Seat Skoda Smart Ssangyong Subaru Suzuki Tata Toyota Volkswagen Volvo
2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS.