Polscy kierowcy za OC lub AC płacą o ok. 15-20% więcej niż półtora roku temu, a prognozy na 2011 r. wykazują, że będą płacić jeszcze więcej. W 2009 r. ubezpieczyciele dołożyli 9 zł do każdych 100 zł składki z naszych polis komunikacyjnych. Aktualnie szacuje się, że znacznie przekroczy 10 zł, dlatego w 2011 r. musimy liczyć się z kolejnymi podwyżkami.
Do ostrej wojny cenowej, wzrostu obowiązkowej składki na UFG i tegorocznych anomalii pogodowych towarzystwom od kilku lat nie sprzyjają regulacje prawne. Chodzi tutaj głównie o zmiany wymuszające uwzględnienie VAT w odszkodowaniach dla osób fizycznych, zadośćuczynienia oraz wypłacanie świadczeń z OC bliskim kierowcy. Od 2007 r. towarzystwa muszą uwzględniać 22% podatku VAT przy wypłacie odszkodowania osobom fizycznym. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy, który stwierdził, że podatek VAT jest jednym z elementów składających się na całość odszkodowania wypłacanego w ramach OC. W związku z koniecznością dostosowania się do zalecenia Sądu, towarzystwa nie dość, że musiały zwiększyć wysokość odszkodowania wypłacanego swoim klientom na podstawie kosztorysów, to również zostały zobligowane do zwrócenia VAT-u tym, którzy mieli wypadek jeszcze przed wyrokiem SN.
Podwyżki zaczęły się już w połowie ubiegłego roku. Od tego czasu kierowcy coraz aktywniej analizują rynek w poszukiwaniu lepszej polisy, poświęcają temu więcej czasu i po porównaniu są bardziej skłonni do zmiany ubezpieczyciela. Wzrost cen nie ma charakteru skokowego, bo towarzystwa podnoszą ceny bardzo powoli, aby jak najdłużej być dostrzegalnym na rynku i stracić jak najmniej klientów. Do łańcucha regulacji prawnych, które przyczynią się do kolejnych podwyżek cen polis komunikacyjnych w nadchodzącym roku, należy dodać też kwoty wypłacanych zadośćuczynień o czym jest świadomych coraz więcej Polaków.
Jeśli przeanalizujemy wszystkie wymienione przyczyny prawne, dojdziemy do wniosku, że w ostatnich latach wartość wypłacanych odszkodowań w ramach OC i AC musiała mocno pójść w górę. Jednocześnie jednak patrząc na tzw. drugą stronę medalu, czyli na ceny polis, dostrzeżemy, że dotychczas nie wzrosły one na tyle, żeby pokryć wypłaty. Na podwyżki cen polis przyszła pora teraz. I nic w tym dziwnego… prędzej czy później musiało to mieć miejsce.
Wojciech Rabiej, szef porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl