Kierowcy dobrze sobie zdają sprawę, że niektóre drogi usłane są dziurami i nierównościami, a inne przypominają bezlitosne trasy offroadowe. Wielu kierowców przejeżdża ze zbyt dużą prędkością przez kilkucentymetrowe wyrwy w jezdni i za szybko wchodzi w zakręt na brukowanych drogach.
W celu zapewnienia bezproblemowej eksploatacji pojazdów w tak trudnych warunkach, inżynierowie z należącego do Forda ośrodka doświadczalnego Lommel w Belgii oraz ośrodka doświadczalnego Michigan w Stanach Zjednoczonych testują samochody z przeznaczeniem na wszystkie rynki świata.
Symulowanych jest kilka typów nawierzchni, włączając w to umiarkowane drogi z ostrymi wyżłobieniami spotykane w Europie i Ameryce Północnej, a także zniszczone jezdnie zmieniające się w zależności od warunków pogodowych znane ze wschodzących rynków. Z uwagi na fakt, iż większą część Europy nawiedziły dwie srogie zimy z rzędu, a cięcia budżetowe pozostawiły niewiele środków na naprawę nawierzchni dróg w Europie i w Stanach Zjednoczonych, kierowcy z obu kontynentów witają wiosnę przez pryzmat dziurawej i zniszczonej nawierzchni. Od wielu ;at taka sytuacje obserwujemy także w Polsce.
Właściciele samochodów marki Ford mogą jednak spać spokojnie, gdyż ich samochody zostały fabrycznie przygotowane do jazdy w trudnych warunkach, dzięki rygorystycznym testom i procesom budowy podwozia i systemów zawieszenia.
Wszystkie nowe modele Forda poddawane są surowym testom i przechodzą przez wymagające procesy produkcyjne, aby zapewnić podróżującym nie tylko wiodący w klasie komfort, ale także dużą wytrzymałość i odporność komponentów na obciążenia wywoływane dziurawymi nawierzchniami.
„Na naszym torze testowym odwzorowaliśmy najgorsze warunki drogowe spotykane w Europie. Jeśli nasze samochody przejdą pozytywnie te trudne testy, poradzą sobie niemal we wszystkich warunkach na publicznych drogach,” powiedział Eric-Jan Scharlee, specjalista ds. testów w ośrodku doświadczalnym Lommel. „W naszym ośrodku posiadamy każdy rodzaj nawierzchni, który można spotkać na drogach całego świata.”
„Największym wyzwaniem dla zawieszenia jest sytuacja, kiedy koło samochodu wyjeżdża z dziury w jezdni,” przyznaje Simon Mooney, inżynier ds. testów obciążeniowych z Centrum Technicznego Dunton w Essex w Wielkiej Brytanii. „To tak, jakby samochód uderzył w krawężnik. Testujemy wszystkie rozmiary obręczy i opon oferowanych przez nas do samochodów marki Ford, dzięki czemu wiemy, że wytrzymają trudy codziennej eksploatacji.”
„Wykorzystujemy koła ze specjalistycznym oprzyrządowaniem, które bada obciążenia i działąjące siły w trzech kierunkach. W niektórych pojazdach znajdują się różne czujniki, które łącznie dają około 200 kanałów gromadzenia informacji,” dodaje Mooney.