Z racji bardzo wielu wariantów Cantera główna zmiana w wyglądzie dotyczy kabiny, a konkretniej reflektorów. Trudno nie zauważyć podobieństwa do KIA 2500, podobno taki design jest teraz modny. Zmieniono też wygląd przedniego grilla, który przypomina układem literę V. Powiększono szyby w drzwiach i zwiększono lusterka, co zapewnia lepszą widoczność. Podobnie jak wcześniej, Canter będzie oferowany od 3.5 do 7.5 t dopuszczalnej masy całkowitej i z różnymi rozstawami osi: od 2 500 mm do 4 470 mm. Oczywiście nadal będzie dostępny model z pojedynczą lub z podwójną kabiną (siedmiomiejscową).
W środku zrezygnowano z dotychczasowego rozwiązania hamulca ręcznego na rzecz tradycyjnego lewarka. Jednak podstawowa zmiana dotyczy drążka zmiany biegów, który teraz jest montowany w środkowej części deski rozdzielczej. Ruchoma kolumna kierownicy i nieznacznie obniżony próg sprawiają, że do nowego Cantera jest zdecydowanie łatwiej wsiadać i wysiadać. Rozwiązania te znacznie poprawiły ergonomię pracy. W środku jest teraz o wiele więcej przestrzeni. Polepszono też jakość materiałów, które łatwo można utrzymać w czystości. Niestety w środku nadal jest ponuro i szaro.
Zdecydowany nacisk położono na dwa elementy – komfort pracy i bezpieczeństwo. O tym pierwszym już powiedzieliśmy, dodajmy tylko, że również nowe są fotele. Co się tyczy bezpieczeństwa, w zależności od kraju poduszka powietrzna dla kierowcy będzie w standardzie lub montowana opcjonalnie. Do tego dochodzi poduszka dla pasażera, wzmocniona rama pojazdu z przodu, dodatkowa rama pod siedzeniami, mająca na celu pochłonięcie jak największej ilości energii podczas zderzenia, wzmocnienia drzwi, ABS. Prócz tego wszystkie istotne elementy, takie jak choćby akumulator, przesunięto do tyłu, aby nie uległy uszkodzeniu podczas kolizji. Zmieniono także zawieszenie – dodano listwy do resorów piórowych. Nie zmieniano zasadniczo układu kierowniczego, ale to była jedna z najmocniejszych stron Cantera.
Nowy
Mitsubishi o rozstawie osi 3 350 mm i długości 4 735 mm ma średnicę zawracania 13,4 m. To wynik do pozazdroszczenia. Jeżeli chodzi o silniki, modele do 3,5 i 5,5 tony będą wyposażone w trzylitrowe, czterocylindrowe silniki o mocy 125 KM. Ich maksymalny moment obrotowy to 297 Nm przy 1 800 obr./min. W największych modelach, a także jako opcja w mniejszych z podwójną kabiną, stosowane będą silniki o pojemności prawie 4 litrów i mocy 143 KM o momencie 412 Nm uzyskiwanym przy 1 600 obr./min. Mniejszy z silników będzie pracował ze skrzynią pięciobiegową, natomiast większy z sześciobiegową. Oba spełniają normy emisji spalin Euro 3.
Reasumując, zmieniono to, co można było zmienić i pozostawiono wszystko, co stanowiło o osobowości Cantera. Nadal, bez względu na wymiary, jest to pojazd niezwykle zwrotny, wytrzymały, praktyczny. Przy niewielkiej masie własnej oferuje dużą ładowność, a rama jest przystosowana do łatwego montażu różnych zabudów. Pozostaje nam życzyć Canterowi kolejnych 40 lat obecności na rynkach całego świata.