Samochody średnie
wielkość czcionki: A A A | 2007-01-08 10:14:38 | rss
Alfa Romeo 159 - Piękna i wymagająca
Opowiem anegdotę o Alfie Romeo. Przychodzi znajomy do kolegi, który ma od niedawna piękną, błyszczącą Alfę Romeo 159. Z nutą zazdrości w głosie mówi: Ty to tę swoją Alfę musisz kochać! – Oj, muszę – odpowiada zafrasowany właściciel auta.


Kiedy w ubiegłym roku testowałem Alfę Romeo 159, robiła piorunujące wrażenie. Był to egzemplarz przedprodukcyjny, z zaklejonym logo i oznaczeniami, co wskazywało, że Włosi będą chcieli coś w aucie jeszcze zmienić. Samochód jeździł nieprawdopodobnie! Na testowym torze pod Turynem z łatwością pokonywał zakręty, a przyspieszenia zapierały dech w piersiach. A najciekawsze było to, że udostępnione do jazd samochody miały silniki Diesla. Teraz w redakcyjnym teście zasiedliśmy za sterami seryjnej, kupionej salonie, Alfy Romeo 159 2.2 JTS, napędzanej etyliną.
Wrażenia zapowiadały się niesłychane. Kilkanaście kroków obok stała srebrzysta Alfa Romeo 159. Silnik 2.2 JTS, benzynowy, czterocylindrowy, wolnossący. Moc 185 KM, moment obrotowy 230 Nm. Do auta z takimi osiągami podchodzi się z respektem. Także wygląd Alfy robi wrażenie. Włosi odświeżyli linię modelu 156, Alfa wygląda na cięższą i większą. Długi przedni zwis, elegancka boczna linia, krótki zwarty tył tworzą bardzo elegancką całość – i jak na tę markę przystało – o wybitnie sportowym charakterze. Dodajmy modne przednie reflektory, dwie pary potrójnych soczewek nieprzykrytych szkłem. Można się zakochać od pierwszego wejrzenia.

Pożeracz zakrętów
Dość wygodne, nisko montowane fotele zdradzają dynamiczny charakter auta. Środkowy panel pokryty tworzywem w kolorze aluminium. Głęboko osadzone wskaźniki temperatury oleju, cieczy chłodzącej, obok zegarek, ogromny obrotomierz i prędkościomierz. Czerwone wskazówki są skierowane w dół. Dłoń aż się rwie, by przekręcić kluczyk. I tu niespodzianka – zamiast kluczyka jest obła karta, którą wkłada się otwór na tablicy rozdzielczej, a silnik uruchamia się przyciskiem START, przy wciśniętym sprzęgle. Niestety, mieszek sprawia dość toporne wrażenie – jakby był z taniego skaju. Potem kolejne rozczarowanie. Skrzynia pracuje opornie, pojawiają się problemy z szybkim zapięciem trójki. To smutne, że w sportowym aucie trzeba się siłować z lewarkiem. Pierwsze kilka kilometrów po zatłoczonych ulicach – prędkości przepisowe. Wchodzenie w zakręty pod kątem prostym, przy dopuszczalnych prędkościach 50-70 km/h, to dla Alfy fraszka. Jak się później okaże, zawieszenie to najmocniejszy punkt auta. Samochód trzyma się asfaltu jak przyklejony.

Gdzie te konie?
Nareszcie docieramy do pustych asfaltowych dróg. Okazuje się, że Alfa nie jedzie przynajmniej do 5 500 obrotów na minutę. Silnik reaguje ospale – gdzie owe 185 KM? Gdzie moment obrotowy z silnika 2,2 l? Zdaje się, że niejedno auto z silnikiem 1,8 l może objechać Alfę. Wrażenie robią prędkości maksymalne i prawie maksymalne, jakie Alfa, dzięki szóstemu biegowi, osiąga i utrzymuje bez problemu. 159 to auto na autostradę. Na drogach może niemile zaskoczyć. Zamierzony efekt osiąga się, gdy wskazówka obrotomierza balansuje bardzo blisko czerwonego pola. Spokojna jazda w mieście musi być okupiona spalaniem benzyny na poziomie 14 litrów na 100 km. Na trasie najniższy wynik to 10 litrów – przy czym nie ścigamy się nawet z prowadzącymi stateczne limuzyny W przeciwnym razie włoska sztuka połakomi się na 15 litrów etyliny na 100 km.

Niespodzianek ciąg dalszy
Testowana Alfa przejechała dotychczas 30 000 km. Nie była traktowana ulgowo, ale takie auto powinno to znieść bez problemu. Tymczasem z nieznanych przyczyn osłona silnika obwisła i przy niewielkich nierównościach ocierała o asfalt. Po drugie, każdy skręt kół wywoływał chrzęst i skrzypienie z okolic kolumn McPhersona. Drążek zmiany biegów pracował bardziej niż topornie, a mieszek osłaniający lewarek miał już przetarcie, które podczas testu zmieniło się po prostu w dziurę. Alfa lubi silnych facetów. Kręcenie kołem wymaga po prostu siły. O ile w ciasnych, szybkich łukach to zaleta, to w mieście zaczyna zmieniać się w przekleństwo. Manewrowanie na parkingu wymaga użycia obu rąk. Szybka zmiana pasa w korku jest prawie niemożliwa. Mimo że Alfa 159 jest czterodrzwiowa, z tyłu jest po prostu ciasno. Niespodzianką w sportowym aucie, tym razem miłą, jest wielki bagażnik – 405 litrów.

Tylko diesel
Doradzam kupić Alfę Romeo z dieslem (wyjątek dla silnika 3,2 l, V6). Jeśli ma być to auto do firmy, to bezwzględnie z silnikiem wysokoprężnym. Turbodiesel przyspiesza o niebo lepiej, jest równie cichy i zdecydowanie bardziej ekonomiczny niż benzynowy. Nie ma wprawdzie owego basowego pomruku, ale to jego jedyna wada. Jeśli ktoś kupi Alfę 159 z silnikiem 2.2 JTS, musi się liczyć z ogromnym spalaniem i przeciętnymi osiągami. Niespodzianki, np. trzeszczące zawieszenie, oporna skrzynia biegów, mogą się przydarzyć niezależnie od wersji. Jednak trzeba oddać Alfie honor. Jest przepiękna – nie było mężczyzny, u którego nie pojawia się na jej widok błysk w oku. I jest niebywale stabilna. Zawieszenie jest wzorem dla innych aut w tej klasie.

Maciej Szczepaniak  

drukujNewsletter Auta Firmowego
     Przeczytaj także
     Galeria zdjęć


     Forum


Zobacz nasze szkolenia branżowe!

Szkolenia branzowe

Samochody popularnych marek w Autofirmowe.pl

Alfa Romeo Audi Bentley Bmw Cadillac Chevrolet Chrysler Citroen Dacia Daf Dodge FSO Fiat Ford GAZ Honda Hummer Hyundai Infinity Iveco Jaguar Jeep Kia Lancia Land Rover Lexus MINI Mazda Mercedes Mitsubishi Nissan Opel Peugeot Porsche Renault Saab Seat Skoda Smart Ssangyong Subaru Suzuki Tata Toyota Volkswagen Volvo
2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS.