Międzynarodowa premiera
Skody Roomster miała miejsce 28 lutego tego roku na Salonie Samochodowym w Genewie. Na początku auto trafiło na rynki Niemiec i Czech, a od września oferowane jest również w Polsce. Od tego także momentu w kraju ma miejsce intensywna kampania w środkach masowego przekazu, promująca Roomstera jako auto niebanalne, dynamiczne idealne dla młodych ludzi prowadzących aktywny tryb życia. Z pewnością za wcześnie jeszcze, aby mówić o sukcesie auta na polskim rynku, gdyż na razie nie widać zbyt wiele Roomsterów na drogach. Auto, mimo pewnych wad, ma jednak spory potencjał ze względu na swoją wszechstronność.
Dualna natura Swoim wyglądem Roomster przypomina trochę auta typu
Peugeot Partner czy
Citroen Berlingo, jednak tylko na pozór. Tak naprawdę jest to zupełnie nowa jakość w motoryzacji. Nowa jakość nie dla każdego jednak musi oznaczać coś dobrego. Kiedy patrzymy na Roomstera z boku, widzimy, jak linia maski przechodzi płynnie w przednią
szybę, aby delikatnie opaść ku tyłowi. Proporcje auta są dobrze dobrane, dzięki temu Roomster prezentuje się ładnie. Pewnie zastrzeżenia mogą jednak budzić przednie drzwi, które zostały do auta zamontowane po fakcie. Dolna krawędź okien umieszczona jest wysoko, dlatego siedzący na przednich fotelach kierowca i pasażer mogą czuć się, jakby jechali pojazdem do przewozu pieniędzy. Jedynie przednia szyba upewnia nas, że to samochód osobowy. Roomster jest autem o swoiście dwojakiej naturze, składa się jakby z dwóch aut. Przód jest funkcjonalny, z akcentem położonym na praktyczność. Nie znajdziemy tutaj zbyt wiele miejsca, ale wszystko, co powinno, tzn. kierunkowskazy, przełączniki świateł, radio czy klimatyzacja, znajduje się w zasięgu kierowcy. Czytelność i prostota deski rozdzielczej wzięły niewątpliwie górę nad oryginalnością. Z kolei tył auta, w przypadku modeli z przeszklonym panoramicznym dachem o powierzchni blisko jednego metra kwadratowego, oszałamia wrażeniem przestrzenności i sprawia, że pasażerowie łatwo mogą zapomnieć, że podróżują autem.
Ach, ten moment obrotowy... Skoda wyposaża Roomstery w kilka jednostek napędowych: trzy benzynowe i trzy diesle. Testowany przez nas model miał najmocniejszy silnik wysokoprężny o pojemności 1,9 litra i mocy 105 KM. Biorąc pod uwagę, że auto waży 1260 kg i może zabrać blisko pół tony ładunku, właśnie ta jednostka wydaje się być najrozsądniejszym wyborem. W mieście z powodzeniem sprawdzą się słabsze silniki, jednak w warunkach drogowych, szczególnie podczas wyprzedzania, nieoceniony był moment obrotowy silnika, wynoszący 240 Nm. Pozwalał on bezpiecznie i ze sporym zapasem, przy średnio obciążonym pojeździe, wyprzedzać tiry przy prędkościach rzędu 100-110 km/h. Precyzyjnie działająca skrzynia biegów pozwalała na
szybką i łatwą zmianę biegów. Roomster wyposażony był w 5-stopniową skrzynię i momentami można było odczuć brak właśnie dodatkowego, szóstego biegu. Auto prowadziło się wyjątkowo dobrze i zapewniało duży komfort podróży. Zawieszenie, z przodu kolumny McPhersona z wahaczem trójkątnym i stabilizatorem stateczności poprzecznej, natomiast z tyłu belka skrętna, skutecznie tłumiło wszelkie nierówności, nie przenosząc żadnych drgań na kolumnę kierownicy. Atutem jednostki napędowej w testowanym modelu był jej niewielki apetyt na paliwo. W mieście Roomster palił ok. 7 l/100 km, natomiast poza miastem można było zejść nawet do 4,9 l/100 km.
Pożyjemy, zobaczymy
Koncern z Mladej Boleslav dając początek nowej rodzinie swoich aut, uczynił niemalże historyczny krok. Odważył się wyprodukować auto, które nie jest, w przeciwieństwie do pozostałych modeli
Skody, konserwatywne i zachowawcze w swojej stylistyce. Choć zgodnie ze spotami reklamowymi Roomster jest samochodem przeznaczonym dla rodzin i młodych ludzi, prowadzących aktywny tryby życia, jednak wszechstronność modelu czyni go pojazdem godnym uwagi o wiele szerszej grupy odbiorców. Liczba schowków, system składania foteli o nazwie Varioflex, pozwalający na niemalże dowolną modyfikację wnętrza, przestronność oraz różnorodność jednostek napędowych to atuty, jakimi Roomster chce wyróżniać się na rynku. Czy polscy klienci przekonają się do tego oryginalnego auta? Specyfika naszego rynku sprawia, że poszukujemy aut praktycznych, które będziemy mogli wykorzystywać w różnych sytuacjach, ale także niedrogich. W tej ostatniej kwestii sprawa może być o tyle trudna, że Roomster nie należy do aut tanich. Jego podstawowa wersja kosztuje ponad 45 tys. złotych. Jednak za auto z najsłabszym silnikiem wysokoprężnym i z klimatyzacją zapłacimy ok. 57 tys. zł. W tym przedziale wybór jest spory, jednak auto takie jak Roomster jest tylko jedno.