Samochody średnie
wielkość czcionki: A A A | 2007-02-12 12:15:16 | rss
Suzuki SX4 - Japońska mechanika
Coraz modniejsza staje się unifikacja poszczególnych klas samochodów. Wynikiem takich procesów jest właśnie Suzuki SX4, czyli, jak napisano na stronie internetowej: Auto łączące cechy lekkiego SUV-a i samochodu kompaktowego, wymykające się sztywnym ramom istniejących kategorii.


Kilka lat temu Suzuki wprowadziło na rynek niewielki samochód terenowy. Auto to nie łączyło w sobie cech różnych klas – było dwuosobowe, małe, ciasne z niewielkim bagażnikiem i doskonale radziło sobie w terenie. SX4 to zdecydowanie nie jest następca modelu Samurai.

Może się podobać
Co do tego nie można mieć wątpliwości. Sylwetka bardzo zwarta i przysadzista. Rzucają się w oczy elementy podkreślające terenowe aspiracje Suzuki, takie jak poszerzane błotniki z plastikowym wykończeniem czy zderzaki z aluminiowymi wstawkami. Poza tym model z napędem na wszystkie koła jest szerszy o 25 i wyższy o 15 mm od aut z napędem na jedną oś. Nie są to jednak wymiary (patrz tabelka) pozwalające nazywać SX4 lekkim SUV-em, pozostaje się nam zgodzić z określeniem „crossover”. Spośród elementów zewnętrznych uwagę przykuwają ogromne lusterka. Momentami czułem się, jakbym przeglądał się w lustrze ściennym. Zdecydowanie najlepsze wrażenie robi SX4, kiedy staniemy z nim twarzą w maskę. Zadziorne reflektory, poniżej ładnie wkomponowane halogeny i aluminiowe wstawki. Mimo wszystko całej bryle brakuje innowacyjności. Ma się wrażenie, że gdzieś już się podobne auto widziało, tylko gdzie?
Opis wnętrza warto zacząć od uprzedzenia ataków huraoptymistów, którzy ośmielą się nazwać Suzuki autem rodzinnym. Mogę się zgodzić, że jest to samochód rodzinny, ale według nowych trendów, czyli 2 + 0. Mogą w nim oczywiście podróżować 4 osoby, i to nawet całkiem wygodnie, ale wówczas bagaże, nawet niewielkie, radzę włożyć do przyczepki. W środku, poza przełącznikiem do regulacji rodzaju napędu, nie znajdziemy akcentów terenowych. Jak zwykle, bardzo estetyczna kierownica z wbudowanym sterowaniem radiem (szkoda, że niepodświetlonym) i duże, klarowne zegary, z centralnie umieszczonym prędkościomierzem. W części środkowej panel audio i pokrętła do sterowania klimatyzacją.
Na niewielkim wyświetlaczu komputera pokładowego pojawiają się podstawowe informacje, jak temperatura czy spalanie. Szkoda, że brak jest opcji informującej o zasięgu pojazdu. Pozycja za kierownicą jest wygodna, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby fotel był regulowany także w poziomie. Bardzo miłe dla oka, jak również w dotyku, są materiały wykończeniowe. Miękkie tworzywa przełamane metalowymi wstawkami.

W końcu mechanika
Jadąc SX4, ma się wrażenie, że jest to samochód mechaniczny, nie elektroniczny. Żeby być dobrze zrozumianym – w Suzuki zastosowano sporo elektroniki, chociażby sam układ przeniesienia napędu, ale prowadząc to auto, ma się wrażenie, że jej nie ma. To bardzo pozytywne odczucie. Wspomaganie ułatwia skręcanie, ale nie robi tego za kierowcę, a systemy nie włączają się bez potrzeby. Nawet wrzucenie biegu wymaga odrobiny siły. To wszystko sprawia, że Suzuki daje coś, z czego wiele modeli zostało niestety wyzutych – frajdę z jazdy.
Co prawda, o komforcie na miarę lekkiego SUV-a nie może być mowy, bo jest zbyt głośno, a i zawieszenie jest zestrojone bardziej kompromisowo, pomiędzy szosą i terenem. Nie zmienia to jednak faktu, że Suzuki ma to coś. Pomimo nieco wyżej umieszczonego środka ciężkości, samochód prowadzi się pewnie. Pamiętajmy tylko, że z tyłu są bębny i hamowanie może być przez to mniej skuteczne. O tym, że auto jest dobrze wyważone świadczy fakt, że właśnie na bazie SX4 powstał już model WRC (World Rally Car). Silnik nie powala dynamiką i jeżeli czujemy niechęć do wyprzedzania, a na naszym koncie znalazło się już sporo punktów karnych, to mamy szansę osiągnąć wyniki spalania podane przez producenta. Natomiast kiedy jedziemy tak, jak ta japońska jednostka lubi najbardziej, czyli utrzymując obroty powyżej 4 000 na minutę, to wtedy o katalogowym spalaniu możemy zapomnieć.
Jeżeli już zatankujemy Suzuki, to możemy nim śmiało zjechać w teren. W miarę lekkie auto dobrze radzi sobie na grząskim i piaszczystym obszarze. Nigdy nie osiągnie takiej sławy jak Samurai, jest na to zbyt cywilny, ale z pewnością pokona dzielnie szutrowy kawałek drogi.
Na zakończenie największa zaleta SX4, czyli cena. Ta, za model (w podstawowej wersji) z napędem na wszystkie koła, nie przekracza 60 tysięcy zł. Taką propozycję można uznać za więcej niż przyzwoitą.

Tomasz Siwiński   Auto Firmowe nr 1-2 (20-21) 2007

drukujNewsletter Auta Firmowego
     Przeczytaj także
     Galeria zdjęć


     Forum


Zobacz nasze szkolenia branżowe!

Szkolenia branzowe

Samochody popularnych marek w Autofirmowe.pl

Alfa Romeo Audi Bentley Bmw Cadillac Chevrolet Chrysler Citroen Dacia Daf Dodge FSO Fiat Ford GAZ Honda Hummer Hyundai Infinity Iveco Jaguar Jeep Kia Lancia Land Rover Lexus MINI Mazda Mercedes Mitsubishi Nissan Opel Peugeot Porsche Renault Saab Seat Skoda Smart Ssangyong Subaru Suzuki Tata Toyota Volkswagen Volvo
2004-2010 Copyright © Forum Press Sp. z o.o.
Powered by +CMS and JamnikCMS.