Ford sprzedaje legendarnego Aston Martina, słynnącego z luksusowych sportowych aut. Za blisko miliard dolarów przejmie go konsorcjum stworzone przez brytyjskiego milionera i pasjonata wyścigów Davida Richardsa.
Los Astona Martina był przesądzony. Jego dotychczasowy właściciel Ford Motor Company boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Strata finansowa za ubiegły rok wyniosła 12,7 miliarda dol. Koncern właśnie rozpoczął głęboką restrukturyzację, która zmusza go do zamknięcia 46 fabryk i zwolnienia nawet 45 tys. pracowników. Z wszystkich spółek zależnych Forda najłatwiej było sprzedać właśnie Astona,
Nabywcą firmy jest grupa inwestorów zebranych wokół byłego rajdowca i menedżera stajni wyścigowych Benneton i BAR Davida Richardsa. Jest on właścicielem firmy Prodrive, której bolidy od przyszłego roku wystartują w wyścigach Formuły 1. Sam Richards jest mistrzem świata w wyścigach samochodowych z 1981 r. (jako pilot Ari Vatanena). Swoje środki dołożyli do tego przedsięwzięcia kuwejcki Investment Dar i Andeem Investment Co. W sumie zapłacili 925 mln dol. Ford pozostawi sobie udziały warte 77 mln dol. Firma istnieje od 1913 roku, Ford kupił większość udziałów w Astonie Martinie w 1987 r. (87 proc.).
Brytyjską markę rozsławił brytyjski superszpieg James Bond. Jako pierwszy za jego kierownicą siadł Sean Connery. Dzięki niemu auto stało się legendą. Ostatnio do srebrnego DBS w filmie "Casino Royale" wsiadł Daniel Craig.