Chevrolet - testy samochodów
Przeczytaj testy samochodów Chevrolet
Kilkanaście lat temu auta tych rozmiarów w krajach bogatego Zachodu nie miały racji bytu. Ale kryzys, moda na ekologię, codzienne korki i problemy z parkowaniem sprawiły, że te samochody zyskują na popularności. Chevrolet liczy na to, że nowym Sparkiem (z ang.: iskra) zdobędzie spory udział w tym rynku.
Kilkanaście lat temu auta tych rozmiarów w krajach bogatego Zachodu nie miały racji bytu. Ale kryzys, moda na ekologię, codzienne korki i problemy z parkowaniem sprawiły, że te samochody zyskują na popularności. Chevrolet liczy na to, że nowym Sparkiem (z ang.: iskra) zdobędzie spory udział w tym rynku.
Kilkanaście lat temu auta tych rozmiarów w krajach bogatego Zachodu nie miały racji bytu. Ale kryzys, moda na ekologię, codzienne korki i problemy z parkowaniem sprawiły, że te samochody zyskują na popularności. Chevrolet liczy na to, że nowym Sparkiem (z ang.: iskra) zdobędzie spory udział w tym rynku.
Jest produkowany w Korei, sprzedawany pod amerykańską marką, a pod jego maską pracuje europejski silnik. Efekt tej międzynarodowej współpracy – Chevrolet Captiva – nie za dobrze radzi sobie z liczną konkurencją. Szkoda, bo ma sporo zalet.
Jest produkowany w Korei, sprzedawany pod amerykańską marką, a pod jego maską pracuje europejski silnik. Efekt tej międzynarodowej współpracy – Chevrolet Captiva – nie za dobrze radzi sobie z liczną konkurencją. Szkoda, bo ma sporo zalet.
Aveo jest jak małżeństwo z rozsądku. Testowany Chevrolet jest funkcjonalny, tani w zakupie i eksploatacji, ale o porywach namiętności można zapomnieć.
Chevrolet i Kia, obie te marki kojarzą się w Polsce przede wszystkim z tanimi, niewielkimi samochodami, ale już coraz rzadziej. Przetestowaliśmy Chevroleta Epicę i Kię Magentis, zastanawiając się równocześnie, kogo te limuzyny mogą skusić.
Zadzwonił telefon, w słuchawce padło suche: "Bierzesz Aveo". Przed 700-kilometrową trasą zabrzmiało to okrutnie. Jeździłem wcześniejszą wersją Chevroleta Aveo, z nadwoziem 5-drzwiowym, nie było dobrze. Tym większe było zaskoczenie po przejechaniu nową wersją kilku kilometrów.