Nissan - testy samochodów
Przeczytaj testy samochodów Nissan
Wygląd i innowacyjność testowanego Nissana z pewnością nie odmieniły rynku motoryzacyjnego. Nie zmienia to faktu, że auto znakomicie sprawdza się jako mały, praktyczny van.
Stworzenie Nissana Qashqaia+2 nie polegało jedynie na wydłużeniu nadwozia i zamontowaniu dodatkowych dwóch siedzeń. Przy okazji wprowadzono wiele zmian, które poprawiły funkcjonalność pojazdu.
Nissan 350Z mógłby być alternatywą dla droższych samochodów ze swojego segmentu. Równie szybki i dynamiczny, równie piękny i niepraktyczny, a sporo tańszy od konkurentów. Ale to nie jest żadna alternatywa, bo wybór Nissana to żaden kompromis – to w pełni świadoma decyzja.
Najlepiej sprzedającym się pikapem w Polsce jest Nissan Navara w najbogatszej wersji wyposażenia, z podwójną kabiną. Japoński koncern doszedł do wniosku, że jest na rynku miejsce, aby wprowadzić jeszcze jeden model z odkrytą przestrzenią bagażową – Nissana NP300.
Podobnie jak Mazda w segmencie aut osobowych spóźniła się z wejściem na polski rynek o kilkanaście lat, taki sam błąd popełnił Nissan jeżeli chodzi o modele dostawcze. Przedstawiamy test spóźnionego modelu Interstar.
Nie tak dawno wróciłem zza Wielkiej Wody. Po miesięcznym pobycie u Jankesów miałem serdecznie dość wszystkiego, co amerykańskie. Żadnych fast foodów, baseballu, sztucznych uśmiechów i żółtych taksówek. Z ulgą przyszło mi wrócić do europejskiej kultury, kuchni i motoryzacji. Miałem przetestować swoje pierwsze od dawna auto. I trafił mi się do cna amerykański Japończyk.
Nie tak dawno wróciłem zza Wielkiej Wody. Po miesięcznym pobycie u Jankesów miałem serdecznie dość wszystkiego, co amerykańskie. Żadnych fast foodów, baseballu, sztucznych uśmiechów i żółtych taksówek. Z ulgą przyszło mi wrócić do europejskiej kultury, kuchni i motoryzacji. Miałem przetestować swoje pierwsze od dawna auto. I trafił mi się do cna amerykański Japończyk.
Ta japońska marka kojarzy się w Polsce z terenówkami, z samochodami sportowymi, nawet z sushi, ale absolutnie nie z ciężarówkami. Będzie trzeba to zmienić, jeżeli Nissan chce znaleźć klientów w Polsce – a chce i to bardzo.
Gdy w 2004 roku na targach w Paryżu Nissan zaprezentował wersję koncepcyjną modelu Tone, odebrano ją z charakterystycznym przymrużeniem oka. To tylko futurystyczna wizja projektantów – mówiono. Dziś po polskich drogach jeździ już Nissan Note, pojazd niemalże identyczny z paryskim projektem, i wprawia w zdumienie tylko nielicznych.
Atrybuty samochodu szefa: duży, wygodny, szybki, bezpieczny, dobrze wyposażony. To oczywiste. Ale czy zawsze musi to być limuzyna? Moda na SUV-y zdaje się nie przemijać. Dlaczego nie zaproponować szefowi samochodu półterenowego?